Z nowym rokiem wyższe ceny biletów MZK w Bielsku-Białej. Drożeją zarówno bilety jednorazowe, jak i miesięczne. Gdy porównać nowy cennik do dwóch największych miast w Polsce, to okazuje się, że jest drożej. A czy oferta jest lepsza?

Od 1 stycznia bilet jednorazowy MZK kosztuje 5 zł (normalny), a ulgowy 2,5 zł. Zamiast biletu 60-minutowego wprowadzony został bilet 70-minutowy, który zdrożał do 6 i 3 zł. Drożeją także bilety długookresowe: 24-godzinny z 14 do 17 zł (normalny) i z 7 do 8,5 zł (ulgowy), 7-dniowy z 40 do 48 zł (normalny) i 20 do 24 zł (ulgowy), a 30-dniowy lub miesięczny drożeje z 110 do 140 zł za bilet normalny i z 55 do 70 zł za bilet ulgowy. Jeśli mieszkańcowi przysługuje BBbilet, to po podwyżce zapłaci nieco mniej - 120 lub 60 zł.

 

Czytaj: Gdzie kupić dopłaty do biletów MZK? Czy miesięczny kupiony w grudniu zachowa ważność?

Gdy porównać ceny biletów MZK po podwyżce, to w większości przypadków będą wyższe lub co najwyżej równe stawkom w Warszawie czy Krakowie. W stolicy 75-minutowy bilet jednorazowy kosztuje 4,4 lub 2,2 zł, a 30-dniowy to wydatek 110 lub 55 zł. Z kolei w Krakowie 60-minutowy to wydatek 6 lub 3 zł, czyli tyle samo ile po podwyżce w Bielsku-Białej, ale miesięczny jest w Krakowie dużo tańszy - to 90 lub 45 zł.

Urzędnicy wyjaśniają, że w obliczu inflacji i rosnących kosztów działalności transportu publicznego nie są w stanie dłużej utrzymywać obecnych cen biletów, które utrzymywane były od czterech lat. Zgodnie z projektem budżetu miasta na 2025 rok, działalność MZK pochłonie sporo ponad 100 mln zł, a wpływy z biletów szacowane są na ok. 33,4 mln zł. Pozostałą część kwoty trzeba dopłacić z innych dochodów.

Od dziś w Bielsku-Białej drożeją także stawki na tzw. parkingach wewnętrznych (więcej TUTAJ).

bak