- W większym stopniu oszczędzać się nie da. Każdy prowadzi budżet domowy i czujemy, że wydajemy więcej niż pięć lat temu. Tak samo jest w samorządzie - mówi Jarosław Klimaszewski o rosnącym zadłużeniu Bielska-Białej i dodaje, że w przyszłym roku rozpoczną się dwie dziejowe inwestycje - budowa śródmiejskiej obwodnicy, nazywanej Nowopiekarską, i centrum przesiadkowego. Ich koszt to ok. 900 mln zł.

 

- Właśnie, jaki to był rok dla Bielska-Białej?

Jarosław Klimaszewski: To był dobry rok, tak jak poprzednie lata. Zawsze trzeba na to patrzeć w stosunku do innych miast i ogólnej sytuacji, nawet geopolitycznej. Liczmy na to, by kolejny rok nie był gorszy, bo szczególnie pod względem finansów to obciążenie zadłużeniem jest istotne.

- Ponad 640 mln zł - tyle ma wynieść zadłużenie miasta na koniec 2025 roku. Ciągle powiększamy ten dług, zamiast go zmniejszać. Dlaczego?

Trudno go zmniejszać w sytuacji, gdy zmiany podatkowe od 2019 roku spowodowały w naszym mieście spadek dochodów o 500 mln zł. Nie z winy mieszkańców, samorządu i zarządzających miastem to zadłużenie wzrosło. Przypomnę, że pomimo to w zeszłej kadencji rekordowe ponad 1,5 mld zł wydaliśmy na inwestycje.

- Dlaczego nie oszczędzamy w większym stopniu?

W większym stopniu już się nie da. Każdy z nas prowadzi budżet rodzinny i czuje, że wydaje więcej, niż 5 lat temu. Musimy zabezpieczyć podstawowe funkcje. Ale już chociażby nie wyłączamy oświetlenia w nocy. I jesteśmy u progu dwóch dziejowych inwestycji. To obwodnica śródmiejska i centrum przesiadkowe. Całość na dziś jest wyceniana na 900 mln zł, a pozyskaliśmy ponad 500 mln. Resztę więc będziemy musieli wygenerować. Zdecydowanie warto podjąć ten wysiłek i pozyskać te ponad pół miliarda.

- Jakie są perspektywy realizacji tych zadań?

Kwestie projektowe będziemy dopinać na początku nowego roku i ogłaszać przetarg na wykonawstwo. Takie inwestycje trwają do dwóch-trzech lat, więc powinniśmy się zamknąć w tej kadencji. Kłopot jest taki, że terminy realizacji wymagane przez Unię są dość radykalne.

- Co zmienią te inwestycje?

Pamiętajmy, że jesteśmy stolicą subregionu. Będziemy mogli szybciej się przemieszczać. Powinno to ograniczyć zapotrzebowanie na ruch samochodowy i odciążyć centrum miasta. Komunikacja to podstawa rozwoju miast. Będzie się nam jeszcze bardziej komfortowo żyło i stworzymy sobie szansę na szybszy rozwój gospodarczy.

- Niedawno rozmawialiśmy o możliwościach utworzenia nowego SOR-u, tymczasem nasz ledwo zipie...

Pomijając to, że na taki obszar jeden SOR to trochę za mało, to problem wynika przede wszystkim z braku obsady lekarskiej.

- Na to już zapracowały sobie kolejne rządy.

Tak, ale miejmy nadzieję, że sytuacja będzie się poprawiać. Uczelni medycznych przybyło, a my mamy filię Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Wielu lekarzy wcześniej wyjechało, ale zaczynają już wracać, bo wynagrodzenia są już adekwatne do potrzeb. To jednak trochę potrwa. Co do Szpitala Wojewódzkiego, to w pierwszym kwartale ma zostać przekazany w zarządzanie Śląskiemu Uniwersytetowi Medycznemu.

Rozmawiał: Marcin Kałuski