Willa przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej przez lata straszyła stanem i wydawało się, że w końcu się zawali. Od dwóch lat zabytek był sukcesywnie remontowany i dziś jest nie do poznania. Nad pracami czuwał miejski konserwator zabytków.

Zobacz także: Franklówka z piękną fasadą. Wzniósł ją właściciel fabryki spirytusów i likierów - foto

W tegorocznym budżecie Bielska-Białej na remont konserwatorski elewacji, stolarki okiennej i drzwiowej willi przy ulicy Cieszyńskiej 23A przekazano dotację 279 tys. zł. Rok wcześniej radni podjęli uchwałę o przekazaniu dotacji w kwocie 450 tys. zł, z której wykonano prace zabezpieczające i remont dachu.

Brakującą kwotę na remont przekazała właścicielka - dom nadal należy do rodziny Micherdzińskich, wiele lat temu działał w nim gabinet stomatologiczny. W ostatnich tygodniach zakończył się drugi etap rewitalizacji willi. Prace nadzorował miejski konserwator zabytków Jacek Konieczny. Dziś trudno uwierzyć, że zabytek niedawno groził zawaleniem (na dole zdjęcie przedstawiające stan budynku w 2011 roku).

Z dokumentów wynika, że willa zbudowana w obecnej formie została przed 1914 rokiem. Była to adaptacja domu z końca XVIII wieku, zaznaczonego na planie katastralnym z 1836 roku. Willa jest podpiwniczona i posiada półpiętrze w dachu. Kryta jest dwuspadowym dachem z naczółkiem i modernistyczną karpiówką. Jej fasada posiada klasycystyczny wystrój architektoniczno-sztukatorski z modernistycznymi uzupełnieniami.

Elewacja ogrodowa utrzymana jest z dekoracyjnym ryzalitem wielobocznym poprzedzonym schodami, elewacja szczytowa (boczna) z ryzalitem półeliptycznym z tarasem z dekoracyjnymi przeszkleniami okien w arkadach. Stolarka drzwiowa oraz okienna utrzymana została w modernistycznym stylu.

bb