Dwie pasterki i dwie sumy odpustowe mieli 100 lat temu wierni kościoła rzymsko-katolickiego w Kamienicy. Ta niecodzienna sytuacja nie wynikała z wielkiej religijności mieszkających tam ludzi, ale ze względu konflikt narodowościowy, jaki przeniósł się na sferę życia duchowego. Wikariat Generalny w Cieszynie upominał wiernych „tak Polaków, jak Niemców”, by odnosili się do siebie z życzliwością i miłością braterską.

Wierni tego samego kościoła nie mogli się zdecydować, czy Chrystus ma zmartwychwstać pośród polskich, czy też niemieckich pieśni. Jak również, w jakim języku kapłan ma ogłosić na pasterce radosną nowinę, o tym, że Bóg przyszedł na świat. Okazuję się, że pomimo tego, że boża dziecina jak wiadomo, swym narodzeniem zwiastowała pokój i pojednanie to jednak do pojednania nawet w takie dni było… daleko.

Walka o język przeniosła się do świątyń 

Aby zrozumieć istotę konfliktu, trzeba przypomnieć historyczne tło. Na początku XX wieku ludzie zamieszkujący te tereny należące do ck. Austrii posługiwali się oficjalnie językiem niemieckim. Polacy czynili starania, aby do życia społecznego wprowadzić również język polski. W większości nie przynosiły one pożądanych efektów, gdyż za językiem niemieckim stał cały aparat władzy. Sytuacja radykalnie się zmieniła po I wojnie światowej, gdy tereny śląska cieszyńskiego zostały włączone do Polski. Od tego momentu to strona Polska wykorzystując cały aparat władzy próbowała wszędzie wprowadzić język polski.

Poszczególne nacje walczyły o swój język, w urzędach, szkołach czy na tabliczkach z nazwami ulic. Z czasem konflikt przeniósł się również za progi świątyń. Chociaż sama eucharystia odprawiana była po łacinie i nie budziła sporu, to czytania, kazanie i śpiewy budziły wśród ludności niesamowite emocje.

Interweniował wikarjusz generalny w Cieszynie

Do dużego konfliktu doszło m.in. w Kamienicy. Sytuacja była tak zaogniona, że mediacje nie pomagały, a podczas nabożeństw dochodziło do gorszących scen, podczas których wierni, śpiewając zagłuszali się wzajemnie, dochodziło nawet do rękoczynów. W tych okolicznościach Wikariat Generalny w Cieszynie dnia 21 czerwca 1924 roku wydał rozporządzenie w sprawie normowania nabożeństw w parafii Kamienicy.

W parafii w Kamienicy powstał zatarg pomiędzy katolicką ludnością polską i niemiecką, co do odprawiania nabożeństw w kościele parafialnym. Wikarjat Generalny był zdania, że sprawę należało załatwić na miejscu polubownie i dał urzędowi parafialnemu w Kamienicy polecenie, aby doszło do zgody. - Prośba ta nie odniosła pożądanego skutku - czytamy w dekrecie wikariusza ks. biskupa Jerzego Kolka. 

Wikariusz, przystępując do usunięcia niemiłego i gorszącego zatargu zaznaczał, że obecnych czasach demokratycznych nie może być miarodajną wysokość podatku kościelnego, lecz jedynie liczba Polaków względnie Niemców w parafii. Podstawą obliczania jest spis ludności z roku 1911, ponieważ wynik spisu ludności z roku 1921 nie jest jeszcze ogłoszony. Po czym następuje szczegółowe rozpisanie świąt:

1) W zasadzie mają Polacy swoje nabożeństwo – t.j. Mszę św. i kazanie – w niedziele i święta o godzinie ½ 10 – jak dotychczas. Cztery razy w roku mają mieć Niemcy pierwsze, wcześniejsze nabożeństwo, Polacy zaś drugie, późniejsze nabożeństwo, mianowicie w dzień św. Szczepana, drugie święto Wielkoocy i Świąt Zielonych i w niedziele po Bożym Ciele z procesją do 4 ołtarzy.

2) W dzień Bożego Narodzenie będą 2 pasterki, jedna dla Polaków druga dla Niemców, a mianowicie w jednym roku będą mieli Polacy pierwszą, a Niemcy drugą, a na drugi rok odwrotnie. Godzinne pasterki naznacza proboszcz.

3) Przy Rezurekcji zaintonuje ks. Proboszcz w Bożym Grobie „Christus ist erstanden” i „Chrystus zmartwychstan jest” – albo tylko po łacinie „Chrystus resurrexit”. Procesja dla Niemców odbędzie się w Wielką Sobotą, dla Polaków zaś odbędzie się w pierwsze Święto Wielkanocne o ½ 10 suma z wystawieniem Najśw. Sakramentu i procesja zmartwychwstania.

4) W odpust należy urządzić dwie sumy z kazaniem i jednaką uroczystością.

5) Co do wiecznej adoracji nastąpiło porozumienie na miejscu.

Naprężone stosunki narodowościowe i społeczne

Kończąc tę wyliczankę, przedstawiciel biskupa wrocławskiego ks. Jerzy Kolek zaznaczył:

Ks. Bisku. Wikarjat Generalny upomina wiernych parafii Kamienicy tak Polaków jak Niemców aby odnosili się do siebie życzliwością i miłością braterską i unikali wszelkich sporów i zatargów, które tylko zaognić i tak już naprężone stosunki narodowościowe i społeczne. Stojąc na stanowisku absolutnie bezpartyjnym wydaje ks. Bisku. Wikariat Generalny niniejsze rozporządzenie po gruntownym zastanowieniu się w nadziei, że obie strony przyjmą je i zastosują się do niego jak na dobre i posłuszne dzieci Kościoła św. przystoi.

Cieszyński wikariat generalny został utworzony w 1770 roku na terytorium diecezji wrocławskiej pozostałym przy Austrii po wojnach śląskich. W imieniu biskupa wrocławskiego władze sprawował wikariusz generalny. Po I wojnie światowej, i podziale Śląska Cieszyńskiego w 1920 roku, władza cieszyńskiego wikariatu została ograniczona tylko do jego polskiej części. Generalny Wikariat ostatecznie zniesiono wraz z utworzeniem diecezji katowickiej w 1925 roku.

xxx

Bardzo dziękuje Panu Adamowi Pustelnikowi, kolekcjonerowi z Bielska-Białej za udostępnienie dokumentu.

Jacek Kachel
[email protected]