Wykazywał lekceważące podejście do polskiego prawa m.in. jeżdżąc pod wpływem alkoholu i bez uprawnień. Jakby tego było mało, pracował jako sanitariusz w bielskim szpitalu, gdzie był po wpływem. 41-ltek został przekazany władzom Ukrainy.

Mężczyzna uzyskał kartę pobytu, której ważność na mocy ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa została przedłużona do 30 września 2025 roku. Ukrainiec podczas pobytu w Polsce dopuścił się kilku przestępstw - jeździł samochodem pod wpływem alkoholu i spowodował kolizję czy jeździł samochodem bez uprawnień mimo orzeczonego zakazu.

Skazany został także za to, że na terenie Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej podjął czynności zawodowe jako sanitariusz, będąc w stanie po użyciu alkoholu. Mężczyzna wykazywał lekceważący stosunek do przepisów polskiego prawa, w związku z czym wydano decyzję o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu z rygorem natychmiastowego wykonania oraz określił zakaz wjazdu na terytorium Schengen na okres 5 lat.

Przed świętami 41-latek został przymusowo doprowadzony do granicy z Ukrainą i przekazany władzom swego kraju. Od początku roku tylko w Śląskim Oddziale Straży Granicznej wydano 72 decyzje zobowiązujące cudzoziemców do powrotu ze względu na ochronę bezpieczeństwa i porządku publicznego.

bb