Wydatki na kulturę w 2025 roku przekroczą 4 proc. budżetu Bielska-Białej. Składają się na to koszty prowadzenia instytucji kultury i ochrona nad zabytkami. 2 mln zł zapisano na kontynuację działania Miasta Splotów, które otrzyma własną siedzibę. Czym się będzie zajmować, skoro Europejską Stolicą Kultury nie zostaniemy?

Najpoważniejszym wydatkiem w nadchodzącym roku budżetowym jest oświata (821 mln zł). Na kulturę planuje się wydatkować ponad 80 mln zł, co stanowi 4 proc. wydatków miasta. To dwa razy więcej niż wydatki na gospodarkę mieszkaniową (25 mln zł) i ochronę zdrowia łącznie (16 mln zł). Złośliwi powiedzą, że w Bielsku-Białej kultura jest ważniejsza od profilaktyki zdrowotnej i oferty mieszkaniowej.

Znaczną część wydatków na kulturę stanowią dotację dla Bielskiego Centrum Kultury, Książnicy Beskidzkiej, Teatru Polskiego czy Banialuki. Już rok temu w rozmowie z portalem naczelnik Przemysław Smyczek przekonywał, że Bielsko-Biała nie będzie już miastem stu przemysłów i trzeba opierać się na kulturze.

Blisko 2 mln zł w przyszłorocznym budżecie zapisano na Instytut Kultury Miejskiej - Miasto Splotów, który powstał, aby przynieść miastu tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Tytułu nie ma, ale instytut będzie nadal działać. Urząd posiada dyrektora, zatrudnia część osób, które tworzyły pierwszą ofertę programową do tytułu ESK. Instytut przygotować ma plan działania Polskiej Stolicy Kultury 2026. W tym celu planowane jest spotkanie z innymi miastami, które w kolejnych latach będą PSK - Katowicami i Kołobrzegiem.

- Później spotkamy się z przedstawicielami MKiDN, aby przekazać ustalenia. Ciągle zastanawiamy się, które z pomysłów z programu do Europejskiej Stolicy Kultury moglibyśmy zaimplementować do obecnych działań. Jedno jest pewne - nadal będziemy tkali dobrostan w mieście splotów - mówi Przemysław Smyczek.

Bielsko-Biała jako Polska Stolica Kultury otrzyma 1 mln zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, trwają rozmowy z władzami wojewódzkimi i innymi partnerami. - Chcemy, żeby działania miały wymiar ogólnopolski, ale też służyły integracji mieszkańców i stanowiły coś, co zostanie w mieście na dłużej. Do końca marca zobowiązałem się przestawić ramowy program obchodów - mówi naczelnik Smyczek.

Nie wiadomo, co będzie w kolejnych latach z Instytutem Miasto Splotów, ale jak dowiedział się portal, część środków z zaplanowanych budżecie miasta 2 mln zł przeznaczona zostanie na adaptację pomieszczeń w nowej siedzibie (do tej pory przestrzeń dzielono z Punktem 11 w lokalu przy ul. 11 Listopada). Instytut przeniesie się bliżej Rynku, w okolice ulicy Kościelnej. Aktualnie dopinana jest umowa z Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej. Przemysław Smyczek zaznacza, że nie jest planowane zwiększenie zatrudnienia.

ak