Oficjalnie zamknięty został ostatni kiosk Ruchu w Polsce. Część właścicieli i najemców będzie prowadzić punkty handlowe we własnym zakresie, ale od kilku lat obserwowany jest trend zanikania tego typu handlu. Nie inaczej jest w Bielsku-Białej, gdzie kioski na przystankach od wielu lat stoją puste. Co się z nimi stanie?

Po ponad 100 latach istnienia Ruch zamknął ostatni kiosk. Jak poinformowano, kilka obiektów przetrwa, ale właściciele będą je prowadzić na własny rachunek. Kioski kiedyś były w Polsce bardzo popularne. Można było tam kupić prasę, drobne artykuły spożywcze czy papierosy. Pierwszy taki punkt został otwarty w 1918 roku na Dworcu Głównym w Warszawie. Z czasem kioski były wyłącznym dystrybutorem prasy.

Jak się okazuje, niektóre znajdujące się w naszym mieście kioski, były czynne bardzo krótko, bądź wcale. - Na niektórych przystankach MZK kilka lat temu miasto ustawiło obiekty do handlu - „kioski”, w których do dzisiaj nie prowadzi się działalności. Pozostawione bez opieki niszczeją. Decyzja o ich zakupie okazała się nietrafiona, bo nie uwzględniła trendu na rynku handlowym - pisze radny Roman Matyja.

- Pisałem już w tej sprawie jakiś czas temu i w odpowiedzi uzyskałem informację, że miasto szuka rozwiązania tego tematu. Wydaje się, że najwyższy czas coś z tym problemem zrobić, bo dla mieszkańców obecny stan rzeczy jest niezrozumiały - dodaje. Zdaniem radnego z klubu prezydenta miasta, można spróbować wynająć posiadane kioski za niewielkie pieniądze, ogłosić przetarg na zagospodarowanie obiektów, lub - skoro nie ma pomysłu - w ostateczności zdemontować kioski i je sprzedać.

- Panie prezydencie, proszę o odpowiedź, jakie ma pan plany związane z funkcjonowaniem kiosków na przystankach miejskiej komunikacji - pisze radny Matyja. Miasto ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.

ak