Osiemdziesiąt pięć rodzin z Bielska-Białej otrzymało w weekend dary od Szlachetnej Paczki. Podarunki dla potrzebujących rodzin rozwoziło siedmiu kierowców, a w bielskim magazynie pracowało 40 wolontariuszy. Pomagali harcerze i strażacy OSP.

To był tzw. weekend cudów, w trakcie którego pomoc dociera do potrzebujących. Specjalny magazyn, do którego trafiają paczki od darczyńców, znajduje się w SP nr przy ul. Emilii Plater w Bielsku-Białej. W miniony weekend działało tam 40 wolontariuszy, paczki rozwoziło siedmiu kierowców, a pomagali im harcerze z ZHR Czechowice-Dziedzice i strażacy z OSP w Komorowicach Śląskich, Lipowcu i Dziedzicach.

Spotkał się z nimi prezydent Jarosław Klimaszewski. - Szlachetną Paczkę w Bielsku-Białej tworzą wspaniali wolontariusze - ludzie pełni energii i zapału, którzy niestrudzenie pracują przez kilka miesięcy, aby dotrzeć do potrzebujących. Chylę czoła przed wami i waszą pracą. Macie wielkie serca - mówił.

Szlachetna Paczka działa od ponad 20 lat i jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych programów społecznych w Polsce. Oparta jest na pracy z darczyńcami i wolontariuszami. Osobom w potrzebie pomagają wolontariusze - szukają potrzebujących, a darczyńcy przygotowują pomoc dla konkretnych rodzin.

bb

Zdjęcie: Paweł Sowa/Urząd Miejski w Bielsku-Białej