Świąteczny jarmark i szaleństwo cen. Ile za grzańca, pajdę chleba ze smalcem czy oscypka? - foto
Od piątku na Rynku i placu Ratuszowym stoją stoiska gastronomiczne, które czekają na głodnych i spragnionych mieszkańców Bielska-Białej. Czy świąteczny jarmark musi kojarzyć się z drożyzną? Sprawdziliśmy ceny niektórych specjałów.
Weekend ze „Świętami na Starówce”. W sobotę zagra gwiazda tegorocznej imprezy PROGRAM
Na stoiskach usytuowanych na Rynku za grillowany serek zwany oscypkiem zapłacimy 5 zł, a za oscypka z żurawiną o 2 zł więcej. Chleb ze smalcem i ogórkiem kiszonym to przysmak wyceniony na 7 zł.
20 zł trzeba zapłacić za kiełbasę z grilla. Pierogi ruskie lub z mięsem kosztują 20 zł, zapiekanka - 25 zł, a chilli con carne - 29 zł. Specjalność kuchni węgierskiej, czyli placki zwane langoszami, to kosztują 23-27 zł.
Herbata kosztuje 10 zł. Królem każdego jarmarku świątecznego jest grzaniec - mały kubeczek 16 zł, XXL - 25 zł. Za hot aperola zapłacimy 20 zł, a za grzaniec bezalkoholowy od 10 do 15 zł. Na stoiskach gastronomicznych dostępne są również gorąca czekolada, kolorowe słodycze, wata cukrowa i popcorn.
Jak przekazują restauratorzy, podwyżka cen jest następstwem podwyżki opłat za stoiska handlowe. Miasto w tym roku pobiera opłatę w kwocie 2,5 tys. zł za weekend. Rok temu stawka była o 1 tys. zł niższa.
mn
Oceń artykuł:
37 153








