O główną rolę starało się aż 50 aktorek! Zainteresowanie musicalem jest ogromne - foto
W najbliższą sobotę w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej odbędzie się premiera musicalu „Viva Maria!”. Sztuka opowiada o początkach niezwykłej kariery Marii Koterbskiej. Nieśmiertelne przeboje będą grane i śpiewane na żywo!
„Augustowskie noce”, „Karuzela”, „Serduszko puka w rytmie cza-cza”, „Parasolki”… To przeboje, które się nie starzeją. Maria Koterbska miała ich całe mnóstwo. Zjeździła z nimi świata, a z artystycznych podróży zawsze wracała do swego rodzinnego miasta. Bielsko-Biała to było niezmiennie jej miejsce na Ziemi.
A jak Maria Koterbska wyfrunęła w świat? O początkach jej niezwykłej kariery opowiada musical „Viva Maria!”. Autorem jest Roman Frankl, syn aktorki, który wspomnienia swojej matki spisał w książce „Karuzela mojego życia”, a teraz część z nich przeniósł na scenę. Wybrał lata 1945-54, trudny czas ponurej stalinowskiej Polski, w której trudno było przebić się z piosenkami w „imperialistycznym” stylu swing.
To musical, który może zainteresować także młode pokolenie - podkreśla reżyserujący musical Witold Mazurkiewicz, dyrektor Teatru Polskiego. To muzyczna, pełna bielskich akcentów, opowieść o miłości i pokonywaniu trudności w ciężkich czasach. W rolach głównych młodzi aktorzy. Na casting do roli tytułowej Marii zgłosiło się ponad 50 utalentowanych pań z różnych stron kraju. Wybrano dwie śpiewające aktorki: bielszczankę Dominikę Handzlik i Żanetę Rus, rodem z Żywca. Będą występować wymiennie.
W grudniowych spektaklach pojawi się także, w roli kompozytora Jerzego Haralda, Roman Frankl, w następnych Grzegorz Sikora. W roli Janka (czyli Jana Frankla, męża Marii Koterbskiej, z którym przeżyła całe życie) gościnnie Karol Jasiński. Dostał rolę bez castingu, Mazurkiewicz od razu go sobie upatrzył.
Nieśmiertelne przeboje są grane i śpiewane na żywo, muzycznemu kwartetowi przewodzi Jacek Obstarczyk, choreografia Katarzyny Zielonki i kostiumy Igi Sylwestrzak, łączące styl lat 40. i 50. z obecnymi trendami, mogą zainteresować także dzisiejszą młodzież, z kolei scenograf Damian Styrna pokazuje jak przebojowa muzyka pomaga rozjaśniać ponurą, szarą rzeczywistość. To duże widowisko, na scenie prawie cały bielski zespół - m.in. Anna Guzik-Tylka, Marta Gzowska-Sawicka, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt, Oriana Soika, Adam Myrczek, Piotr Gajos, Tomasz Lorek, Grzegorz Margas, Sławomir Miska czy Rafał Sawicki.
Roman Frankl mówi, że przekazał scenariusz musicalu dyrektorowi Witoldowi Mazurkiewiczowi i… wyjechał na wakacje. Gdy wrócił i oglądał próby, wzruszony nie krył zachwytu nad kształtem powstającego spektaklu. Od soboty musical „Viva Maria!” oceniać będą widzowie. Zainteresowanie jest ogromne.
Tekst i zdjęcia: Zdzisław Niemiec
Oceń artykuł:
65 14





