Dziś przed południem służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące rzekomego podłożenia ładunku wybuchowego szkole na osiedlu Beskidzkim. Dyrekcja zarządziła ewakuację. Setki uczniów oczekują na zewnątrz. Budynek sprawdzają pirotechnicy.

Ewakuacja placówki oświatowej miała miejsce krótko przed godz. 11.00. Ktoś zgłosił, że w budynku szkoły przy ul. Sterniczej w Bielsku-Białej znajduje się bomba. - Pani dyrektor kazała nam opuścić salę mówiąc, że to nie są ćwiczenia. Musieliśmy zostawić plecaki, wyszliśmy na zewnątrz. Przyjechała straż pożarna oraz saperzy. Nie wiem, ile będziemy tak stali - relacjonuje naszej redakcji jedna z uczennic.

Zdarzenie potwierdza st. sierż. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Na miejsce udały się wszystkie służby. Zadysponowano pirotechników i funkcjonariuszy z psem tropiącym.

Takie samo zgłoszenie miało dziś miejsce także w Szkole Podstawowej nr 22 przy ul. Grota-Roweckiego w Bielsku-Białej. Zastosowano podobną procedurę i ewakuowano uczniów. - Dzieci od pół godziny stoją w samych koszulkach na tym mrozie na boisku szkolnym - pisze rodzic jednego z nich.

Na osiedlu Beskidzkim działania służb dobiegają końca. Dotychczas niczego nie ujawniono.

ak