Wielopoziomowy parking czy wielopoziomowa bzdura? Co stanie się z budynkiem po Banialuce?
Na mieście od pewnego czasu usłyszeć można intrygującą pogłoskę, którą przekazuje jedna z wpływowych postaci Bielska-Białej. Teorię abstrakcyjną, ale nie pozbawioną sensu, więc postanowiliśmy ją sprawdzić. Zdaniem tej osoby, kiedy wybudowana zostanie nowa siedziba Banialuki, obecny budynek zostanie wyburzony i powstanie w tym miejscu parking dla hotelu President. Urzędnicy twierdzą, że nic na ten temat nie wiedzą i dziś nie ma sensu rozmawiać o tym, co będzie za kilka lat.
Teatr Lalek Banialuka im. J. Zitzmana w Bielsku-Białej założony został w 1947 roku. Od początku jego istnienia swoją siedzibę ma w budynku przy ulicy Mickiewicza, gdzie dekady temu mieścił się żydowski dom kultury, a obok synagoga, która została wyburzona przez Niemców w trakcie II wojny światowej.
Remont byłby zbyt kosztowny
Budynek od dawna nie spełnia przepisów oraz norm przeciwpożarowych i BHP, co jest konieczne przy przyjmowaniu na widownię dzieci. W zeszłym roku realizowane były prace związane z modernizacją systemu sygnalizacji pożarowej budynku. To daje Banialuce możliwość działania na kolejny czas.
W czasie II wojny światowej budynek doznał poważnych uszkodzeń podczas wyburzania synagogi. Po wojnie został prowizorycznie zaadaptowany na potrzeby Banialuki, która do dzisiaj musi borykać się ze skutkami niektórych z tych rozwiązań, jak chociażby umiejscowienie garderób aktorów w piwnicach czy brak powierzchni na magazyny kostiumów i scenografii, za małe foyer czy niewystarczająca ilość toalet. Brakuje także sceny kameralnej, gdzie odbywałyby się przedstawienia dla najmłodszych widzów.
Ponadto bryła budynku nie zapewnia możliwości przystosowania jej do nowoczesnej pracy artystycznej. Brakuje powierzchni oraz technicznych możliwości. Z uwagi na pogarszający się stan m.in. instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej, centralnego ogrzewania, dźwigu towarowego oraz brak dostosowania klatki schodowej do wymogów i zaleceń przeciwpożarowych, budynek wymaga gruntownego remontu. Ten zdaniem władz miasta jest nieopłacalny. Stąd decyzja, by wybudować dla Banialuki nową siedzibę.
Wielopoziomowy parking dla hotelu?
Wydaje się, że na palcach jednej ręki można policzyć osoby w mieście, które nie wiedzą jeszcze o głośnych planach budowy nowej Banialuki przy miejscu targowiska na ulicy Broniewskiego. W budynku znaleźć mają się trzy sceny - duża z widownią na ok. 200-220 osób, mała na ok. 100 miejsc oraz kameralna. Powstać ma tam nie tylko siedziba teatru, ale również zielona biblioteka Książnicy Beskidzkiej i parking podziemny. Miasto na ten moment nie posiada środków na realizację inwestycji wartej ponad 100 mln zł.
Pomijając już protesty i kontrowersje warto zadać sobie pytanie, co z terenem po dawnej Banialuce, kiedy ta się wyniesie? Doszły nas głosy, jakoby istniały plany, aby po wyprowadzce obiekt wyburzyć. W jego miejsce powstać miałby parking dla hotelu President. Znane są plany nowego właściciela hotelu, który chciałby zyskać piątą gwiazdkę. W tym celu potrzebny jest mu parking. Jeden z głosów pochodził z ust osoby znanej i poważanej w mieście, która nie rzuca słów na wiatr. Postanowiliśmy więc sprawdzić u źródła.
Właścicielem budynku Banialuki jest miasto, więc o plany dla tego terenu, gdy wyprowadzi się już z niego teatr, pytamy urzędników. Zaskoczony jest wiceprezydent Adam Ruśniak, który mówi, że za prezydentury Jacka Krywulta, były plany budowy parkingu przy ulicy Kopernika, ale nie w miejscu Banialuki.
Ministerstwo przejmie Banialukę?
- Najpierw ten teren ktoś musiałby kupić, potem ktoś musiałby wyburzyć, a później ktoś wybudować. Nic mi na ten temat nie wiadomo, natomiast gdyby miało się to wydarzyć, to na pewno nie wcześniej niż w kolejnej kadencji - mówi Przemysław Kamiński, odpowiedzialny za kwestie nieruchomościowe. Wiceprezydent dodaje, że obecnie nie ma sensu snucie planów i dyskutowanie, co będzie za kilka, kilkanaście lat.
Jest jeszcze jeden bardzo ważny argument, który przeczy kolportowanej plotce - Banialuka podlega pod wojewódzkiego konserwatora zabytków, który z pewnością nie wyraziłby zgody na jej wyburzenie. Jeśli chodzi o przyszłość tego terenu po wyprowadzce Banialuki, to zakłada się kilka opcji. W tym m.in. adaptacja pomieszczeń przez sąsiadującą Galerię Bielską BWA. Obecnie instytucja nie ma gdzie gromadzić licznych zbiorów dzieł - obrazów i rzeźb. Pomieszczenia magazynowe z pewnością by się im przydały.
Swoją drogą, jak dowiedział się nasz portal, są plany, aby prowadzenie Banialuki choć w części przejęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wówczas otwierałoby to możliwości do aplikowania o nowe środki, do których aktualnie samorządy nie mają dostępu. Rozmowy na ten temat trwają.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
34 121
Wydawanie zaś 200 mln na zupełnie niepotrzebną inwestycję o takiej skali to absurd, kiedy miasto tonie w długach. Może te 200 mln przeznaczyć na darmową komunikację i obniżenie stawek dla firm działających w centrum bo jedna za drugą zamykają działalność i idąc przez miasto to albo banki, firmy pożyczkowe, czy szmateksy zostaną niebawem.
Albo ekumenicznie Żydów i Niemców bielskich.
Niestety w naszym mieście odbiory prac obciążone znacznymi niedociągnięciami. My wszyscy potem płacimy za niedbalstwo i niekompetencje urzędników.