Kto naprawi złamaną nogę żaby? Urzędnicy mówią, że na razie byli cierpliwi - foto
Nie ma chętnego, by naprawić uszkodzoną rzeźbę żaby, która ponad dwa miesiące temu została zdemontowana z placu Wojska Polskiego. Flecista nie wytrzymał spotkania z ludźmi i pękła wykonana z brązu noga, na której stała żaba.
Dwie żaby zdobiły rynek w Białej od momentu jego rewitalizacji w zeszłym roku. Kilka tygodni temu zniknął żabi flecista. - Doszło do uszkodzenia jednej z nóg i została zdemontowana i wysłana do renowacji. Prace naprawcze wykona jej autor w ramach gwarancji - mówił wiceprezydent Przemysław Kamiński.
Mijają dwa miesiące, a atrakcji turystycznej nadal nie ma. Wszystko przez spór o to, kto ma naprawić złamaną nogę. Odpowiedzialnością przerzuca się autor rzeźby i pracownia, która wykonała odlew z brązu.
- Żaba miała wewnątrz nogi wzmocnienie w formie stalowego profilu. Prawdopodobnie w trakcie montażu doszło do jego podcięcia, by zamontować rzeźbę. To mogło wpłynąć na osłabienie konstrukcji nogi rzeźby, która pękła, bo na żabie dosłownie potrafili „wieszać się” ludzie - wyjaśniają w MZD.
Urzędnicy dotychczas cierpliwie czekali na naprawę rzeźby, ale przyznają, że ich wyrozumiałość powoli dobiega końca. Inspektorzy myślą także o zmianie sposobu montażu żabiego flecisty, który dotychczas stał w pobliżu fontanny na jednej nodze, a drugą opartą miał o beczkę. Niewykluczone, że wzorem kolegi, po powrocie z naprawy gwarancyjnej usiądzie na fontannie, by znów nikt nie połamał mu nogi.
bak

Oceń artykuł:
15 35Komentarze 3
