Strach przed lotniskiem. Mieszkańcy obawiają się hałasu, inwestor wyjaśnia - foto
Po gminie Lipowa zaczęły krążyć plotki o planach budowy lotnisk. Rozpętała się burza. Niektórzy zaczęli nawet przebąkiwać o referendum ws. odwołania wójta! Inwestor zapewnia, że chodzi tylko o ponowną rejestrację lądowiska w ULC.
O lądowisku w Lipowej zwykle robi się głośno raz w roku, kiedy trenuje tam wojsko i niektórzy skarżą się na hałas helikopterów. Teraz powstały obawy, że hałas stanie się nieodłącznym elementem krajobrazu. Na zebraniu wiejskim w sali OSP Lipowa, pojawiło się ponad 250 osób. Mieszkańcy wyrażali obawy właśnie na temat hałasu, a także najazdu turystów i bezpieczeństwa. Grzegorz Adamus, zarządca lądowiska, zapewniał, że chodzi tylko o rejestrację lądowiska i nie jest planowane powstanie żadnej infrastruktury.
- Nie ma planu budowy czegokolwiek. Ani pasa startowego, ani hangarów. Nie ma mowy o wykorzystaniu komercyjnym lądowiska ani o lądowaniu helikopterów - przekonywał. Wtórował mu właściciel terenu. - Nie robię tego dla interesu. Nie prowadzę tam działalności zarobkowej i nie mam takiego zamiaru. Moim zamiarem jest utrzymanie w obecnej formie obiektu, który będzie służył pokoleniom - mówił Michał Bożek. Mieszkańcy obecnie na zebraniu wiejskim pozostali jednak nieprzekonani. Co dalej?
Obszerny tekst na ten temat publikuje czwartkowa „Kronika Beskidzka”. Lokalny tygodnik można kupić w kioskach, supermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie wygodnie kupisz TUTAJ.
ak, ps
Oceń artykuł:
29 50
Wszelki sprzeciw wtedy będzie nazwany zacofanym i zaściankiem.