Przystanki kolejowe na terenie Bielska-Białej znajdować będą się w odległości ok. kilometra, przejścia dla pieszych realizowane będą w formie tzw. labiryntów, a aby ciąć koszty, wiele obiektów spełniających warunku nie zostanie objętych pracami. W środę z mieszkańcami Bielska-Białej spotkali się przedstawiciele PKP PLK i firm przygotowujących projekt rewitalizacji linii kolejowej nr 190 w kierunku Cieszyna. Wyjaśniono, jak przebiegać będzie rewitalizacja warta ok. 350 mln zł.

PKP PLK i wykonawca dokumentacji projektowej rewitalizacji linii kolejowej z Bielska-Białej do Skoczowa zorganizowali spotkanie informacyjne z mieszkańcami w sprawie przebudowy linii kolejowej do Skoczowa. Mieszkańcom rozdano do wypełniania ankiety, w których mogli zamieszczać swoje sugestie.

Marszałek zapewni 12 par pociągów

Dzięki odbudowie ok. 22-kilometrowego odcinka linii kolejowej z Bielska-Białej do Skoczowa czas podróży wyniesie około 36 minut. Dziennie na trasie kursować będzie 12 par pociągów. W trakcie spotkania głos zabierała m.in. projektantka wykonawcy - konsorcjum firm Koltech Infra i Infrare.

Projektantka niemal palcem po mapie przedstawiła mieszkańcom dokładny przebieg trasy linii od rozjazdu w rejonie stacji PKP Bielsko-Biała Główna. Dworzec nie będzie objęty modernizacją (ta planowana jest w ramach prac na linii kolejowej nr 139, o czym pisaliśmy na łamach portalu wielokrotnie).

Przystanki na terenie Bielska-Białej będą znajdować się w odległości ok. kilometra od siebie, perony będą miały ok. 150 m długości. Przebudowane zostaną wszystkie przepusty kolejowe, przejścia dla pieszych budowane będą w formie tzw. labiryntów. Projektanci nie ukrywali, że jednym z celów było cięcie kosztów.

Gruntów wykupywać nie chcą

Można bowiem byłoby wykonać tę inwestycję znacznie drożej. Dlatego część, w miarę nowych obiektów, które na podstawie wykonanych badań spełniają warunki, nie będzie objętych pracami. Zrezygnowano z wielu droższych rozwiązań i kierowano się nastawieniem, by nie wykupywać gruntów.

Przebieg starego toru zostanie nieznacznie skorygowany. Przebudowany zostanie znany wszystkim obiekt przy ulicy Trakcyjnej, ale przy innej inwestycji, jednak projektanci nanieśli już go na swoje mapy. Stacja PKP Bielsko-Biała Zachód będzie pierwszym przystankiem nowej trasy. Znajdować się będzie po zachodniej stronie ulicy Warszawskiej, powstanie tam winda. Od drugiej strony dojście będzie ulicy Korczaka.

Prowadzone będą prace na wiadukcie nad ulicą Czechowicką. Powstanie przejście w rejonie ulicy Filarowej i Słowackiego. Kolejny będzie przystanek PKP Bielsko-Biała Listopadowa. Będzie dopiero projektowany. Przejazd zostanie zabezpieczony rogatkami. Podobnie będzie przy ulicy Wita Stwosza.

Nie wszystkie przejazdy z rogatkami

Na przejeździe przy ulicy Pod Grodziskiem zastosowana będzie sygnalizacja, na ulicy Otwartej powstanie przejazd kat. C (bez rogatek). Przebudowa układu drogowego w rejonie przejazdu nie jest planowana. Mieszkańcy narzekali na ten fakt, podnosząc, że już teraz jest słaba widoczność, a droga jest stroma i w zimie bywają problemy z podjazdem. Co będzie gdy pociągi zaczną tamtędy jeździć 80 km/h?

Patryk Owcarz, dyrektor MZD mówił, że przejazd w tym miejscu musi zostać utrzymany. Na bieżąco będą wprowadzane zmiany poprawiające sytuację. Zakonserwowany zostanie wiadukt nad aleją Andersa, a kolejne przejazdy będą przy ulicy Brodzińskiego, Wodnej i Ciżemki, gdzie trzeba zniwelować nachylenie drogi. Po drodze pociągi zatrzymywać się będą na stacjach PKP Stare Bielsko i Aleksandrowice.

Rozdzielone torami osiedla Stare Bielsko i Wojska Polskiego połączy przejście pomiędzy ulicą Tańskiego i Jadwigi Śląskiej. W przypadku stacji PKP Polskich Skrzydeł mieszkańcy mówili o nieuregulowanej kwestii prawnej dojścia do peronu. Proponowano przesunięcie go w stronę ulicy Zapłocie Duże.

MZD pomyślał i zrobił wiadukt nad linią

W dalszej części rewitalizacja zakłada przebudowę mostu na rzece Wapienica. W ciągu ulicy Regera powstanie przejazd, a w Wapienicy powstanie tzw. mijanka. Przebudowa nie obejmie wiaduktu na ulicy Międzyrzeckiej, który wybudowany został kilka lat temu przy okazji inwestycji MZD. Kolejne przejścia bądź przejazdy kolejowe znajdować się będą na ulicy Zagajnik, Dzwonkowej i Dziewanny.

Eksperci zapewniali, że rozeznali projekt w terenie, mieszkańcy zaś mogą zgłaszać swoje sugestie. Dokumentacja inwestycji kosztuje kilkanaście milionów złotych, sama inwestycja to ponad 350 mln zł. Składa się na nią kilka podmiotów - gmin z regionu, samorząd województwa śląskiego oraz środki z Programu Kolej Plus. Szacuje się, że pociągi z Bielska-Białej do Cieszyna powrócą do 2030 roku.

Adam Kanik
[email protected]