Niemal wszystkie słupy wzdłuż ul. Jutrzenki na Złotych Łanach nadają się do wymiany. Niebezpiecznie przechylają się w stronę jezdni, widoczne jest ich zbrojenie. Mieszkańcy obawiają się o bezpieczeństwa, a właściciel nic z tym nie robi.

Odpadający beton, wystające kable i zardzewiałe druty mogą spowodować, że przy dużych wiatrach wysłużone słupy przechylą się na jezdnię lub chodnik. Praktycznie każdy słup przy ulicy Jutrzenki musi zostać niezwłocznie wymieniony. Wiele z nich odchyla się, odpadają kawałki betonu. Powodują realne zagrożenie zdrowia i życia. Mieszkańcy skarżą się, że tak nie powinno być i proszą o reakcję. 

- Zgodnie z obowiązującymi przepisami to właściciel urządzeń ponosi pełną odpowiedzialność za stan swojego majątku. W związku z powyższym wystosuję wniosek do spółki Tauron Nowe Technologie z prośbą o przeprowadzenie kontroli stanu wskazanych słupów przy ul. Jutrzenki i w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości podjęcia niezbędnych prac naprawczych - mówi wiceprezydent Adam Ruśniak.

Dobrej woli Tauronu jednak nie widać. Jak dowiedzieliśmy się z od naczelnika Wiesława Maja, magistrat wielokrotnie występował do spółki w związku ze stanem latarni na osiedlu. Bez efektów. Nieoficjalnie mówi się, że Tauron ma problemy nie tylko z organizacją pracy i braki kadrowe, ale obecnie działa tylko w trybie awaryjnym i przy zagrożeniu życia. Stąd nienaprawione przez wiele miesięcy awarie na osiedlach.

ak