Pacjenci przyjeżdżający do Bielskiego Centrum Psychiatrii-Olszówka skarżą się na brak miejsc postojowych, a stawianie pojazdu na osiedlowej uliczce często kończy się mandatem lub blokadą na kole. MZD odpowiada, że możliwości są ograniczone.

Parkowanie w pobliżu Bielskiego Centrum Psychiatrii to odwieczny problem. Niemal codziennością są tu patrole straży miejskiej, która wypisuje mandaty za parkowanie na ulicy albo zakłada blokady na koła. Nawet wtedy, gdy ktoś przyjedzie dosłownie na pół godziny, a zaparkować w pobliżu zwyczajnie nie ma gdzie. Pacjenci parkują więc wzdłuż płotu szpitala, przez co utrudniają wyjazd z okolicznych posesji.

Jak przekazuje straż miejska, działania przy ulicy Różanej wynikają z urządzania przez kierujących pojazdami postoju w miejscach zabronionych. Ulica znajduje się w „strefie zamieszkania” i według przepisów jest to obszar obejmujący drogi publiczne lub inne, na którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami. W strefie zamieszkania pieszy nie musi korzystać z chodnika, ale zabroniony jest postój pojazdu w innym miejscu niż wyznaczone w tym celu.

- Zakaz parkowania w tym miejscu wynika z przepisów ogólnych. Docierają do nas liczne sygnały w sprawie tego problemu, ale możliwości są ograniczone. Dyrekcja zgłasza, że takie parkowanie jest niebezpieczne dla pacjentów, ale nie ma możliwości poszerzenia tej drogi, albo wybudowania parkingu w pobliżu. Zdajemy sobie sprawę, że mała liczba miejsc parkingowych może być utrudnieniem, ponieważ najbliższy dostępny parking znajduje się przy ulicy Startowej - mówi Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD.

Strażnicy zgłoszenia otrzymują hurtowo. Tylko w tym roku było ich 14, ale podejmowano wtedy czynności wobec 51 kierujących, czyli za każdym razem w niedozwolonym miejscu parkowało po kilka pojazdów. Dziesięciu z nich założono blokady na koła. Zwyczajnie lepiej tutaj nie parkować.

ak