W czwartek dyplom potwierdzający nadanie tytułu Honorowego Obywatela Bielska-Białej odebrał Zbigniew Preisner. Światowej sławy kompozytor urodził się w naszym mieście i wciąż czuje się z nim związany. - Tu urodziłem się jako artysta - mówił.

- Ten tytuł jest wyrazem wdzięczności naszego miasta za to, że maestro jest ambasadorem Bielska-Białej, bardzo sobie to cenimy i jesteśmy dumni. Przy okazji melduję, że budynek w który się pan urodził, jest świeżo wyremontowany - mówił prezydent Jarosław Klimaszewski. - Dziękujemy też za wsparcie, którego udzielił pan miastu przy okazji ubiegania się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Bardzo za to dziękuję.

Prezydent dyplom kompozytorowi wręczył wspólnie z przewodniczącą Dorotą Piegzik-Izydorczyk. Zbigniew Preisner dziękował za zaszczytne wyróżnienie i wspominał swoje dzieciństwo w Bielsku-Białej. Opowiadał, że jego najstarsze wspomnienie dotyczy pobytu w szpitalu, gdzie trafił jako… 9-miesięczne dziecko.

Dzięki ówczesnemu dyrektorowi i pracującemu w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej wujkowi, mógł chodzić na próby i jeździć z zespołem po regionie i oglądać przedstawienia tam, gdzie aktorzy grali. Kompozytor podkreślał, że choć w Bielsku-Białej mieszkał krótko, to zawsze przyznaje się do swoich korzeni: -

- Za Bielskiem zawsze tęskniłem. Kiedyś zastanawiałem się, dlaczego ono tak głęboko tkwi w mojej głowie. I teraz wiem, dlaczego - bo ja się tutaj urodziłem jako artysta - mówił Zbigniew Preisner.

bb