Popsuli, a teraz będą naprawiać. W tej sprawie jednomyślni są radni z wszystkich opcji
To już pewne - będą kolejne zmiany zasad Budżetu Obywatelskiego Bielska-Białej. Drastyczny spadek zainteresowania zgłaszaniem projektów i udziałem w głosowaniu zauważają już nie tylko sami mieszkańcy, ale radni z wszystkich klubów. Urzędnicy mówią, że zakupy sprzętu dla strażaków OSP to także przykład angażujących bielszczan inwestycji, ale powrót do projektów osiedlowych jest nieunikniony.
W tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego mogliśmy głosować zaledwie na 9 projektów. Zwycięzca, podobnie jak ostatnio, był znany jeszcze przed głosowaniem - był to największy, łączony projekt, w skład którego wchodzili strażacy OSP, kilka szkół i domów kultury, a którego realizacja pochłonie 90 proc. puli.
Zapaść trwa od kilku lat
Zapaść trwa od edycji 2023, gdy „zmodyfikowano” jego zasady. Po skasowaniu projektów osiedlowych liczba inicjatyw drastycznie spadła. Brak osiedlowych projektów sprawia, że i zainteresowanie głosujących jest mniejsze. Niepochlebnie o kwestii partycypacji wskutek skasowania mniejszych projektów wypowiadał się niedawno w interpelacji radny Konrad Łoś z PiS. Jego zdaniem źle jeszcze nie było.
- Argumenty, które podaje Pan w swojej interpelacji były już wielokrotnie podnoszone i szczegółowo omawiane (...). Większość z nich, jak nie wszystkie, opiera się na subiektywnych oczekiwaniach względem budżetu partycypacyjnego. Jedni uważają, że mnogość projektów do wyboru jest lepsza, inni wręcz przeciwnie - przedkładają jakość nad liczbę - odpowiadał mu sekretarz miasta Igor Kliś.
- Niezależnie od różnic w podejściu, faktem jest, że w maju 2022 r. istotnie zmieniły się przepisy ustawy o samorządzie gminnym dotyczące budżetu obywatelskiego. Mianowicie ustawodawca, przede wszystkim, umożliwił podział środków przeznaczonych na realizację budżetu na dowolne kategorie kwotowe. Wcześniej środki mogły zostać podzielone wyłącznie na projekty osiedlowe i/lub ogólnomiejskie - bez żadnych dodatkowych ograniczeń - dodawał. Taka zmiana prawa daje możliwość modyfikacji zasad.
Radni jednym głosem chcą zmian
Tym samym prezydent zlecił optymalizację budżetu partycypacyjnego, uwzględniającą zarówno przedstawioną zmianę przepisów, jak i głosy mieszkańców. Oczekiwanych zmian należy się spodziewać w przyszłorocznej edycji BOBB. Tego oczekują także inni radni, z którymi rozmawialiśmy.
- Projekty osiedlowe powinny wrócić. To jest prawdziwa integracja ludzi. Gdzieś to zostało zagubione. Duże projekty też służą nam wszystkim, ale mniejsze przy tym zanikają, bo nie mają możliwości przebicia. A o to w tym przecież chodziło, o małe projekty, które cieszą mieszkańców, o spotkania ludzi i załatwianie wspólnych spraw na osiedlach i o integrację - mówi Józefa Wawak z klubu Jarosława Klimaszewskiego.
- To powinno ulec zmianie. Powinno przywrócić się stan sprzed kilku lat, gdzie mieliśmy podział na osiedla i projekty ogólnomiejskie. Wtedy następuje aktywizacja ludzi na najniższych poziomach, a mieszkańcy widzą, że to jest dla nich. Wróciłbym też do głosowania w formie papierowej. Obserwowaliśmy wtedy dużą liczbę osób, które chodziły z kartkami i zbierali podpisy pod projektami - zgadza się Janusz Buzek z PiS.
- Budżet Obywatelski w obecnym kształcie konsumuje ideę społeczeństwa obywatelskiego. Zabranie małych projektów było błędem. Mam nadzieję, że nastąpi korekta albo powrót do starego kształtu. Zwłaszcza po ostatnim głosowaniu widać, że nie w tym kierunku to poszło, w którym powinno iść - to Paweł Pajor z KO.
Sekretarz broni obecnej formuły
Prezydent jeszcze niczego nie zatwierdził - zlecił jedynie pracę nad nową formułą. Zmiana będzie musiała zostać przeprowadzona poprzez zmianę uchwały RM, poprzedzoną konsultacjami społecznymi. Sekretarz miasta Igor Kliś obiecał nam przedstawić szczegóły proponownym zmian. Otrzymana informacja w większości pokrywa się z tym, co wcześniej przekazano w odpowiedzi na interpelację.
- Kategorie kwotowe, prawie na pewno, będą określane co roku. Jedynie w taki sposób można uniknąć przesycenia/zdominowania budżetu jedną tematyką (jak na przykład siłownie zewnętrzne) i jednocześnie wpływać na wykonalność zwycięskich projektów (tak dobierać kategorie, żeby zwycięskie projekty były wykonywalne za dostępne w budżecie środki finansowe) - dodaje Igor Kliś.
Sekretarz broni jednak tego, co obserwowaliśmy w poprzednich edycjach budżetu. - Przykładem różnorodności, a zarazem głosem „za” tak negatywnie odebranymi zmianami w budżecie obywatelskim może być liczba głosów oddanych na duże, łączone projekty w poprzedniej i tegorocznej edycji: w BOBB 2023 zwycięski projekt "Ochotnicy i Dzielnice” otrzymał największą liczbę głosów - 3.151, a w BOBB 2025 zwycięski projekt "Bezpieczeństwo, edukacja, kultura i ekologia" otrzymał aż 4.102 głosy.
Prezydent określi kategorie kwotowe
- W tegorocznej edycji złożono 22 projekty, czyli o pięć więcej niż w roku 2022. Natomiast liczba oddanych głosów z jednej strony wynika czysto matematycznie z ilości projektów poddanych pod głosowanie, a z drugiej - z malejącego trendu zainteresowania tą formą partycypacji w naszej lokalnej społeczności, którego geneza jest z pewnością wieloczynnikowa - przekonuje dalej sekretarz miasta.
Jak nowa formuła wyglądać będzie w praktyce? Każdego roku to prezydent miasta zarządzeniem będzie określał kategorie kwotowe. Do podziału będzie suma ok. 8,5 mln zł, co oznacza, że każdy z pięciu okręgów będzie miał do dyspozycji kwotę 1,7 mln zł. Władze miasta określę przykładowo, że w danym roku kwota 1,2 mln zł w każdym z rejonów zostanie przeznaczona na infrastrukturę drogową, a pozostała na tzw. działania miękkie, czyli kulturę. We wszystkich rejonach podejmowane będą inwestycje z tej samej kategorii. Każdy mieszkaniec będzie mógł głosować tylko na projekty z okręgu miasta, w którym mieszka.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
38 19
Jak ktoś zgłosi plac zabaw dla dzieci, to mam go też hejtować, bo sam niekorzystam? Zgłoście dobry projekt, a nie jęczcie, że wygrywa inny. Ktoś na niego głosował.