Zabrakło czasu i analiz dotyczących transakcji, a nie woli politycznej tego, czy poprzedniego rządu - mówi prezydent Jarosław Klimaszewski o fiasku przejęcia terenu przemysłowego po zakładach FCA przez Polską Grupę Zbrojeniową.

Czytaj: DL Invest kupił dawną fabrykę FCA w Bielsku-Białej. Nowy właściciel zdradza nam swoje plany

To odpowiedź na słowa Marka Bogusza, szefa Solidarności Podbeskidzie, który uważa, że do przejęcia terenu przez Skarb Państwa nie doszło, bo zabrakło woli politycznej rządu PiS, jak i obecnej koalicji. - Myślę, że wola polityczna była i to zarówno w przypadku poprzedniego, jak i obecnego rządu. Do przeprowadzenia tak dużej transakcji sama wola polityczna jest jednak niewystarczająca - mówi prezydent Klimaszewski.

- Miałem okazję rozmawiać z obecnym prezesem PGZ. Zapewniał mnie, że sprawa nabycia terenu po FCA jest dla niego ważna. Problem leżał w tym, że - według jego słów - poprzedni zarząd PGZ nie zostawił żadnych analiz dotyczących ewentualnej transakcji. Z tego właśnie powodu koncern prosił o przedłużenie rozmów do końca pierwszego kwartału przyszłego roku, na co nie zgodził się sprzedający - wyjaśnia prezydent.

Więcej pisze „Kronika Beskidzka”. Nowy numer tygodnika jest już w sprzedaży. E-wydanie TUTAJ.

bak