Tylko w tym roku urzędnicy naliczyli 41 podwójnych opłat za niesegregowanie śmieci, których kwota przekroczyła sumę 300 tys. zł. Dla porównania rok temu podwójnych opłat nie było wcale, a dwa lata wcześniej raptem trzy. W aż 34 przypadkach trwają postępowania odwoławcze, bo zarządcy nieruchomości wielolokalowych nie godzą się na naliczanie dodatkowych opłat. Inny problem to nieszczelność systemu - według GUS w Bielsku-Białej mieszka 165,1 tys. osób, za śmieci płaci 151,5 tys. bielszczan.

Interwencję w związku z podwójnym naliczaniem opłat za odbiór śmieci podjął radny Konrad Łoś. W interpelacji przywołuje przykład bloku przy ul. Zwierzynieckiej w Wapienicy. Urzędnicy w związku ze stwierdzeniem braku selektywnej zbiórki zastosowali podwójną opłatę przez okres pięciu miesięcy. Jak podaje radny PiS, w ten sposób dodatkowa opłata dla całego bloku wyniosła 35 tys. zł.

Miasto masowo nalicza dodatkowe opłaty

Radny pisze, że mieszkańcy po decyzji urzędników i naliczeniu podwójnej opłaty za odbiór odpadów „żyją w stresie” oraz uważa, że miasto powinno w pierwszej kolejności edukować jak prowadzić selektywną zbiórką i uszczelniać system, a dopiero później stosować sankcje. Konrad Łoś dodaje, że w Bielsku-Białej poza systemem gospodarki odpadami żyje ok. 14 tys. mieszkańców. To liczba osób, która za śmieci nie płaci.

Do problemu odniósł się wiceprezydent Piotr Kucia. Z zaprezentowanych danych wynika, że urzędnicy na poważnie wzięli się za zgłoszenia firmy PreZero, która raportuje, gdy odpady są niewłaściwie zbierane.

Tylko do końca października Ratusz wszczął 85 postępowań w związku z brakiem segregacji. Dla porównania rok temu nie było takiego przypadku, a w 2022 tylko trzy. W tym roku urzędnicy wydali już 41 decyzji o naliczeniu tzw. podwójnej opłaty za brak segregacji na łączną kwotę ponad 300 tys. zł. Rok temu nie było takich decyzji, bo nie było postępowań. Dwa lata wcześniej były trzy na kwotę 3 368 zł.

Liczba mieszkańców i deklaracji spada

Jak dodaje wiceprezydent Kucia, aktualnie „trwają 34 postępowania odwoławcze od decyzji Prezydenta Miasta wydanych w tym roku w sprawie określenia wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi z uwagi na niedopełnienie obowiązku selektywnego zbierania odpadów komunalnych”.

Właściciele posesji, na których stwierdzono brak segregacji odpadów, są najpierw wielokrotnie upominani za pomocą wiadomości pisemnie. Dopiero po zignorowaniu tych ostrzeżeń podejmowane są kroki formalne, w tym naliczanie wyższej opłaty. Gwałtowny wzrost liczby takich spraw w tym roku wskazuje na zaostrzenie kontroli oraz większy nacisk na przestrzeganie zasad selektywnej zbiórki odpadów w Bielsku-Białej.

Z ujawnionych danych wynika także, że system pobierania opłat - mimo działań i zapowiedzi walki z szarą strefą -  jest nieszczelny. Według stanu na koniec październik, liczba osób ujętych w systemie gospodarowania odpadami komunalnymi wynosi 151 499 (na koniec 2023 roku było to 151 887 osób). Według najnowszych danych GUS, w Bielsku-Białej na koniec czerwca br. mieszkało 165 127 bielszczan.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]