Nie odpuszczają prezydentowi. Sugerują, że złamał kodeks albo wybiórczo traktuje radnych
W październiku na zaproszenie prezydenta Jarosława Klimaszewskiego w Ratuszu gościł Rafał Trzaskowski. Najpierw radne PiS pytały o koszt wynajmu sali sesyjnej, a teraz zarzucają prezydentowi Bielska-Białej, że złamał kodeks wyborczy.
Pierwsza z interpelacji złożonych przez radne Aleksandrę Woźniak i Karolinę Lewkowicz z PiS dotyczyła pytania o to, ile Rafał Trzaskowski zapłacił za wynajem sali sesyjnej w Ratuszu i czyj był telebim postawiony pod budynkiem. W odpowiedzi wiceprezydent Adam Ruśniak poinformował, że prezydent Warszawy przyjechał na osobiste zaproszenie prezydenta Bielska-Białej i sala sesyjna nie była wynajmowana.
Przekazał także, że telebim nie był własnością Ratusza. Nasz portal jako pierwszy ujawnił, że duży ekran ustawiony na placu Ratuszowym został wynajęty w prywatnej firmie za kwotę kilkunastu tysięcy złotych.
Radne postanowiły złożyć kolejną interpelację. Tym razem w ostrzejszym tonie. Twierdzą, że wizyta prezydenta Warszawy w Bielsku-Białej była przedwyborczą agitacją skierowaną do mieszkańców, a nie spotkanie z samorządowcami. Twierdzenie to uzasadniają faktem, że radnych PiS na nie nie zaproszono.
- Nie przyjmujemy za prawdę argumentów zawartych w odpowiedzi. Pański zastępca próbuje przekonać, że spotkanie z Rafałem Trzaskowskim było skierowane m.in. do samorządowców. Tymczasem duża grupa radnych żadnego zaproszenia nie otrzymała. Kolejne spotkania z Rafałem Trzaskowskim według doniesień medialnych miały miejsce w Radomiu oraz Aleksandrowie Łódzkim. Zważywszy na aspiracje pana Trzaskowskiego do ubiegania się o urząd Prezydenta Polski trudno nie połączyć tych faktów w pewność, że aktywność tego pana to prekampania prezydencka - czytamy w interpelacji radnych PiS.
- Albo zorganizował pan prekampanię panu Trzaskowskiemu, co łamie wprost Kodeks Wyborczy zakazujący prowadzenia agitacji wyborczej w urzędach administracji samorządu terytorialnego, albo traktuje pan radnych według partyjnego klucza i narusza pan ten sam zakaz - piszą do Jarosława Klimaszewskiego.
Prezydent miasta ma 14 dni na udzielenie pisemnej odpowiedzi na interpelację radnych PiS.
ak
Oceń artykuł:
119 33
po drugie, kiedy Czarnek skłamał?
To, że łamie to prawo, to kolejny uśmiechnięty kamyczek do ogródka J.Klimaszewskiego.