Proponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany w finansowaniu psychiatrii utrudnią dostęp pacjenta do świadczeń medycznych - ostrzega środowisko lekarskie. Resort planuje, by rozliczać pracę psychiatrów i psychoterapeutów za procedury, a nie w formie ryczałtu obliczanego na podstawie populacji. Zmiany w bardzo niekorzystny sposób mogłyby wpłynąć m.in. na Bielskie Centrum Psychiatrii-Olszówka, które zabezpiecza mieszkańców miasta oraz powiatu i cieszy się bardzo dobrą opinią.

Tyle mówi się o potrzebie rozwoju psychiatrii w Polsce, a tymczasem Ministerstwo Zdrowia i NFZ proponują odejście od ryczałtowego finansowania centrów zdrowia psychicznego na rzecz płacenia za pacjenta leczonego w danym roku. To zdaniem ekspertów cofnięcie reformy, która trwa od sześciu lat. Psychiatrzy i psychoterapeuci mówią, że sposób rozliczania punktów znów stanie się ważniejszy od dobra i interesu leczonych, a do tego niestety prowadzi proponowana przez ministerstwo zmiana.

To była napawdę dobra zmiana 

Wszystko wzięło się od słów wiceministra Wojciecha Koniecznego, który pod koniec października na posiedzeniu rady ds. zdrowia psychicznego zapowiedział wstrzymanie tworzenia nowych centrów zdrowia psychicznego do 1 lipca 2025 roku z powodów finansowych i technicznych oraz zmianę sposobu ich finansowania. Tym samym ogłosił zakończenie pilotażu centrów rozpoczętego w 2018 roku.

Środowisko psychiatryczne ocenia to jako jednoznaczne cofnięcie jednej z najważniejszych reform systemu ochrony zdrowia w Polsce - reformy zdrowia psychicznego, szczególnie w obszarze finansowania. Wskutek tego, w grudniu ma odbyć się ogólnopolski protest i tzw. żółty marsz, który odbędzie się pod Sejmem, a wezmą w nim udział osoby świadczące usługi z zakresu zdrowia psychicznego z całej Polski.

- Ignorowanie argumentów partnerów społecznego dialogu oraz ekspertów jest niedopuszczalne. Obecnie dominującym głosem jest dyktat NFZ, który wyraźnie sprzeciwia się reformie. Nowy model odbiera (...) autonomię, elastyczność i możliwości reagowania na potrzeby pacjentów. Ogranicza liczbę asystentów zdrowienia, nie przewiduje finansowania działań wspierających pacjentów i ich rodzin, zmniejsza dostępność opieki blisko domu. Nowe zasady stoją w sprzeczności z wartościami, które leżą u podstaw psychiatrii środowiskowej - czytamy w oświadczeniu Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej, które żąda przeznaczenia 6 proc. z budżetu NFZ na lecznictwo psychiatryczne.

Nowy system mniej opłacalny

Ministerstwo Zdrowia i NFZ proponują odejście od ryczałtowego finansowania centrów zdrowia psychicznego, pomimo że system ten pozwala na elastyczność. To wynika ze specyfiki leczenia schorzeń psychicznych. Są bowiem pacjenci, którzy wymagają jednej, dwóch wizyt w poradni, a są tacy, którzy leczą się latami i nie widać poprawy. Tacy pacjenci, według nowego systemu staliby się „nieopłacalni”.

Obecnie podmiot medyczny, który organizuje centrum zdrowia psychicznego, otrzymuje pieniądze w formie ryczałtu w zależności od liczby mieszkańców swojego obszaru działania - miasta czy powiatu. Tak jest w przypadku Bielskiego Centrum Psychiatrii-Olszówka, które udziela świadczeń w zakresie opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień dla osób pełnoletnich w Bielsku-Białej i powiecie bielskim.

BCP realizuje program pilotażu, którego celem jest zapewnienie osobom z zaburzeniami psychicznymi jak najlepszej opieki, odpowiedniej do ich potrzeb od samego początku. W swoich strukturach zatrudnia lekarzy specjalistów, psychologów, terapeutów, pielęgniarki, pracowników socjalnych, asystentów zdrowienia.

„Olszówka” jest przeciwna zmianom

Zmiany mogą niekorzystnie wpłynąć, a wręcz sparaliżować działanie Bielskiego Centrum Psychiatrii. - Proponowane zmiany wywołują niepokój w zakresie tego, jak wyglądać będzie finansowanie placówek. Czynimy działania, które będą wskazywały obszary oczekiwanych przez nas zmian. Na ten moment sprzeciwiamy się propozycji, ale zdajemy sobie sprawę, że jest to długotrwały proces, konieczne jest odbycie szeregu różnych spotkań. Oczekujemy na szczegółowe informacje z NFZ i Ministerstwa Zdrowia - mówi nam dyrektor Sabina Nowak, która nie wyklucza, że „Olszówka” dołączy do ogólnopolskiego protestu.

Rozmowy trwają, a zwolennicy utrzymania obecnego systemu podpisali tzw. Deklarację z Mikołajek. Wyrazili swoje poparcie dla realizowanego w ramach programu pilotażowego w centrach zdrowia psychicznego modelu opieki środowiskowej. Eksperci powołują się na wymierne efekty zdrowotne, w tym m.in. skrócenie pobytu w szpitalach psychiatrycznych, zwiększenie dostępności specjalistów dla mieszkańców, czy skrócenie czasu oczekiwania na pomoc. Pod apelem podpisali się m.in. przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych czy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów.

Adam Kanik
[email protected]