We wtorek w Bielsku-Białej doszło do dwóch potrąceń na przejściach - 44-letnia kobieta i 13-letni chłopiec z obrażeniami trafili do szpitala. Wcześniej załoga ratownictwa medycznego reanimowała kobietę, która zasłabła taksówce.

Do pierwszego potrącenia doszło w rejonie skrzyżowania ul. Szarotki i Lotniczej w Bielsku-Białej. Po godz. 16.00 poszkodowany został 13-latek, który okazał się też sprawcą zdarzenia. W pośpiechu, zza innego auta, wbiegł na przejście dla pieszych, nie zważając na nadjeżdżający samochód. Chłopiec próbował się zatrzymać w ostatniej chwili, poślizgnął się, a pojazd przejechał mu po stopie. Doszło do złamania kości.

Dwie godziny później na ul. Wyzwolenia w Hałcnowie potrącona została 44-latka, która prawidłowo przekraczała przejście dla pieszych. Sprawcą okazał się być 66-latek kierujący Nissanem. Z racji tego, że był to duży pojazd typu pick-up, kobieta doznała rozległych obrażeń. To m.in. wstrząśnienie mózgu oraz uszkodzenie miednicy. Kierowca pojazdu był trzeźwy, poszkodowana trafiła do szpitala.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w środę na osiedlu Złote Łany. Ratownicy medyczni walczyli o życie 84-latki podróżującej taksówką. W trakcie podróży nastąpiło nagłe zatrzymanie krążenia pasażerki. Mimo wysiłku nie przeżyła. Stwierdzono zgon z przyczyn naturalnych i odstąpiono od czynności.

ak