Miasto zbuduje nowy łącznik alei gen. Andersa z ulicą Oświęcimską na osiedlu Beskidzkim. O takie rozwiązanie od początku walczył inwestor oraz okoliczni mieszkańcy. Przełomowy okazał się niedawny wyrok WSA w Gliwicach.

Od dwóch lat przy ul. Oświęcimskiej w Bielsku-Białej działa nowoczesne laboratorium oraz przychodnia. Inwestor starał się, aby skomunikować inwestycję wyjazdem od strony al. gen. Andersa. Na to początkowo nie chciały zgodzić się władze miasta, nie zatwierdzając projektu stałej organizacji ruchu.

- W wyniku działania laboratorium oraz przychodni lekarskiej ruch samochodów osobowych na naszej i przyległych ulicach osiedlowych zwiększył się kilkukrotnie. Ulica Oświęcimska jest wąska i stroma, nie posiada chodników, a cały ruch wyjazdowy z posesji odbywa się właśnie przez nią - skarżą się mieszkańcy.

W lipcu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach unieważnił decyzję, która na kilkanaście miesięcy wstrzymała budowę wyjazdu z punktu pobrań w al. gen. Andersa. W tej sytuacji, we wrześniu mieszkańcy ulicy Oświęcimskiej postanowili napisać petycję do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego.

- Zwracamy się z prośbą o jak najszybsze wydanie decyzji i zatwierdzenie projektów o tymczasowej i stałej organizacji ruchu umożliwiającej wybudowanie wyjazdu publicznego w al. gen. Andersa zgodnie z zatwierdzonym przez MZD projektem budowlanym - czytamy w złożonym piśmie.

Odpowiedź wpłynęła pod koniec października. - Projekt organizacji ruchu, zakładający budowę nowego włączenia do al. gen. Andersa jest obecnie w trakcie procedowania. O podjętych decyzjach zostaną państwo poinformowani odrębnym pismem - odpowiada w imieniu prezydenta jego zastępca Piotr Kucia.

ak