Co najmniej pięciu, sześciu nowych boisk piłkarskich potrzeba w Bielsku-Białej. Z takim wnioskiem do władz miasta wystąpił radny Konrad Łoś, który oczekuje wdrożenia miejskiego programu budowy ogólnodostępnych boisk pilkarskich.

Wniosek radnego PiS to następstwo rozmów z zawodnikami biorącymi udział w amatorskich rozgrywkach piłkarskich, którzy narzekają na fatalne warunki w zakresie ogólnodostępnych boisk w mieście. - W zasadzie jedyne boisko piłkarskie na którym mogą grać to orlik przy ul. Piastowskiej. Obłożenie na przedmiotowym boisku jest jednak potężne. Bez wcześniejszej rezerwacji miejsca oraz oczekiwania w długiej kolejce nie ma możliwości skorzystania z infrastruktury - pisze w interpelacji szef klubu PiS w Bielsku-Białej.

Dlatego też radny zwrócił się o „podjęcie działań systemowych prowadzących do budowy na terenie miasta sieci boisk piłkarskich ze sztuczną nawierzchnią” na przykład w Wapienicy. Jak twierdzi boiska przyszkolne ze względu na parametry oraz nawierzchnie nie spełniają oczekiwań, z kolei boiska przy ul. Jaworzańskiej oraz Lajkonika nie spełniają kryterium ogólnodostępności i nie są osiągalne dla grup amatorskich. 

- Koniecznie jest zlokalizowanie w pierwszej kolejności co najmniej 5-6 boisk w pewnym rozproszeniu w różnych częściach miasta, aby mogły ona obsługiwać poszczególne osiedla - argumentuje radny PiS.

Kilka lat temu budowa orlików w całej Polsce to był jeden z flagowych pomysłów Donalda Tuska. Projekt prawdopodobnie wróci po latach. - Orliki to była najlepsza i chyba jedyna rzecz, której nikt nie krytykuje - powiedział niedawno premier. Zapowiedział przeznaczenie 200 mln zł na budowę i rozbudowę kolejnych takich boisk tylko w tym roku kalendarzowym. Być może z tych środków uda się rozbudować infrastrukturę sportową w Bielsku-Białej. Władze miasta mają 14 dni na odpowiedź na interpelację radnego.

ak