Dziś rano w Bielsku-Białej doszło do kilku kolizji. Poranne mgły w połączeniu z przymrozkiem sprawiły, że lokalnie drogi były śliskie. Czy to moment, by MZD zadysponowało do działania firmy odpowiedzialne za zimowe utrzymanie dróg?

Jak informuje bielska policja, do kolizji we wtorkowy poranek dochodziło m.in. na ulicy Kolumnowej w Starym Bielsku oraz dwukrotnie w ciągu ulicy Wyzwolenia, gdzie m.in. samochód uderzył w barierę energochłonną na wiadukcie. Niewykluczone, że do zdarzeń przyczyniły się poranne przymrozki i śliska nawierzchnia. Pojawiły się głosy, że drogowcy powinni rozpocząć akcję zimowego utrzymania dróg.

MZD odpowiada, że gotowe do działania są dwie firmy, z którymi podpisany jest kontrakt na zimowe utrzymanie dróg, ale to jeszcze nie ten moment. W celu zimowego utrzymania miasta firmy dysponują 17 ciągnikami z pługiem i rozrzutnikiem, trzema kombajnami do odśnieżania, trzema koparko-ładowarkami, dwoma ładowarkami, sześcioma mikrociągnikami z pługiem do odśnieżania chodników, 13 pługo-piaskarko-solarkami, jedną pługo-piaskarką oraz dwoma urządzeniami do wytwarzania solanki.

- Przyjdzie czas, że na drogi wyjadą piaskarki, ale jeszcze nie teraz. Szanujemy pieniądze podatników, to nie jest czas na rozpoczynanie akcji zima. Przyglądamy się pogodzie, maszyny są w gotowości. Na ten moment przypominamy kierowcom o zmianie opon na zimowe - zaleca Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD. Wymiana opon powinna pomóc, ale pamiętajmy, że dużo zależy też od stylu naszej jazdy.

O bezpieczeństwo dba GDDKiA, która poinformowała, że dziś rano sprzęt do zwalczania śliskości zimowej pierwszy raz w tym sezonie wyruszył na drogi. Na południu pracował na S1 i S52 - podano w komunikacie.

ak