Mistrzowie Polski polecą na Majorkę. W elicie czeka ich piekielnie trudne zadanie
W rozgrywkach 1/16 futsalowej Ligi Mistrzów mistrz Polski trafił do grupy z broniącym trofeum Islas Baleares Palma Futsal, mistrzem Kazachstanu - FC Semey i słowackim Mimel Lucenec. Turniej rozegrany zostanie pod koniec listopada na Majorce.
Do losowania grup elite round doszło w czwartek w szwajcarskim Nyonie. Rekord czeka trudne zadanie, bo awans do finałowego turnieju uzyska tylko zwycięzca grupy. Faworytem wydaje się gospodarz turnieju - Islas Baleares Palma Futsal. To dwukrotny zwycięzca Ligi Mistrzów, który dodatkowo broni trofeum.
- Do tego trafili nam się naszpikowani Brazylijczykami mistrzowie Kazachstanu. Wprawdzie w swojej grupie main round zajęli trzecie miejsce, ale nikt nie może nie doceniać klasy rywala, w którego składzie są m.in. Ferrao i Higuita. Los sprawił, że po raz trzeci z rzędu mistrz Polski uda się na Majorkę. Nie udało się Piastowi, nie udało się Constraktowi, może nam się powiedzie? Choć - jak wspomniałem - trafiła nam się najtrudniejsza grupa, przez co czeka nas niesłychanie trudna przeprawa - mówi Piotr Szymura.
- Z drugiej jednak strony, niewielu na nas stawiało przed turniejem w Brukseli, gdzie zremisowaliśmy z mistrzami Hiszpanii i Ukrainy, gdzie ograliśmy gospodarzy - mistrzów Belgii (Rekord zajął drugie miejsce w grupie). Będzie to jakaś weryfikacja na jeszcze wyższym poziomie, wśród topowych rywali. Ale nie możemy się nikogo bać przed wyjściem na boisko, a na nim podejmiemy rywalizację - dodaje wiceprezes klubu.
bb
Oceń artykuł:
17 2