Nie będzie szeregowców w Straconce? Analiza potwierdziła zastrzeżenia - foto
Mieszkańcy niewielkiej ul. Matowej w Straconce nie chcą wydania tzw. warunków zabudowy dla inwestycji deweloperskiej, która planowana była w ich sąsiedztwie. Napisali do prezydenta, a o wsparcie poprosili lokalną radną. Na razie mogą odetchnąć z ulgą, bo procedowanie wniosku inwestora zostało wstrzymane.
W rejonie ul. Matowej w Bielsku-Białej powstać ma osiem trzykondygnacyjnych budynków w zabudowie szeregowej. W tej sytuacji mieszkańcy napisali list wyrażający sprzeciw, który trafił do Rady Osiedla Straconka oraz radnej Józefy Wawak. Ta przekazała pismo do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego.
Mieszkańcy podnosili, że Straconka zabudowana jest przede wszystkim budynkami jednorodzinnymi, a osoby, które budowały się tu wcześniej, miały postawione ograniczenia jeśli chodzi o wysokość budynków. Wskazywali również na problemy z kanalizacją oraz martwili się o swoje bezpieczeństwo.
Niedawno protestujący otrzymali odpowiedź władz miasta. Czytamy w niej, że w toku postępowania organ rozpatrzył liczne uwagi i sporządził analizę urbanistyczną. Potwierdziła ona zastrzeżenia sąsiadów, oraz to, że jej wyniki odbiegają od treści złożonego wniosku o wydanie warunków zabudowy. Wnioskowane budynki szeregowe będą stanowić odmienny rodzaj zabudowy, niewystępujący w najbliższym sąsiedztwie.
MZD wskazał ponadto, że krótka uliczka w Straconce nie jest wystarczająca dla wnioskowanej inwestycji oraz brak jest realnej możliwości rozbudowy drogi w przyszłości. Jeśli jednak planowane budynki zostaną zmodyfikowane, urzędnicy wydadzą decyzję pozytywną. - Urząd Miejski zawiadomił inwestora o niezgodności wnioskowanych parametrów z wynikami analizy i wezwał go do zmiany wniosku w zakresie zmniejszenia wysokości, powierzchni zabudowy i szerokości elewacji - czytamy w odpowiedzi.
Można zatem założyć, że inwestycja powstanie, ale będzie mieć nieco mniejszy rozmach niż planowano.
ak
Oceń artykuł:
74 43
Prawda jest taka, że urząd chce aby deweloper zmienił wniosek z 8 szeregowcó czyli 16 mieszkań na 3 bliźniaki i 12 mieszakń. Powierzchnia zabudowy bliźniaków ma być o 64 m2 mniejsza niż powierzchnia zabudowy jaką chciał deweloper dla 8 szefregowcó. Zmiany takie kosmetyczne. Do tego MZD wydało decyzję o braku mozliwości obsługi planowanego osiedla bo droga wąska, ciasna - miejscami 2,4 m szerokości, i nie ma mozliwości jej rozbudowy.
A urząd i tak chcę iść na rękę deweloperowi i wydać mu zgodę jeśli zmieni szeregowce na bliźniaki.
A trzeba jeszcze dodać,że do urzędu wpłyneło od tego samego dewelopera pismo o pozwolenie na budowę następnych 4 budynkó dwu lokalowych przy tej samej ulicy na sąsiedniej działce. I jest jeszcze jedna pół hektarowa działka którą ten deweloper również planuje kupić. To w perspektywie następne domy deweloperskie. Ciekawe kto ma w tym interes? Dlaczego urząd tak usilnie promuje bezmyślną inwestycję na wąskiej , ciasnej ulicy pomimo sprzeciwu mieszkanców oraz MZD. Jako odpowiedz na pismo urzędu mieszkancy już wysłali do radnej Wawak , Prezydenta Klimaszewskiego oraz wydziału architektury nową interpelację ze sprzeciowem odnośnie planowanej przez urząd zmianie szeregowców na zabudowę bliźniaczą.
Panie Klimaszewski co Pan zrobił by ściągnąć porządnego inwestora do naszego miasta który by mógł dać setki miejsc pracy ??