Dzisiaj na placu Bolka i Lolka stanęła mobilna skocznia narciarska. Na miejscu pojawił się trener polskiej kadry Thomas Thurnbichler oraz skoczkowie, a wśród nich bielszczanin Jakub Wolny. Dzieci bardzo chętnie uczestniczą w zajęciach.

Celem wydarzenia, które odbywa się przed Sferą, jest promocja sportu wśród dzieci i młodzieży oraz bliższe zapoznanie ich ze skokami. Najpierw zaplanowano zajęcia dla grup szkolnych, potem ogólnodostępne.

Uczniowie biorą udział w 45-minutowej sesji przygotowawczej w Sferze, podczas której wykonują kilka ćwiczeń. To m.in. doskonalenie pozycji dojazdowej, odbicia, lotu i lądowania. Zaliczenie wszystkich jest przepustką do wykonania skoku na mobilnej skoczni narciarskiej. Organizatorzy przygotowali także dodatkowe atrakcje: refleksomierz, VR skoków narciarskich, pomiar wyskoku oraz fotobudkę.

- Myślę, że to był świetny pomysł Adama Małysza. Można przyprowadzić dzieci i pokazać im z bliska, jak wyglądają skoki narciarskie. W ten sposób możemy dotrzeć wszędzie, gdzie są ludzie zainteresowani tą dyscypliną sportu. Dzieci mogą spróbować skakania, poznać trenerów z ogromnym doświadczeniem. To świetna inicjatywa - powiedział nam Thomas Thurnbichler, trener polskiej kadry skoczków narciarskich.

- Jest to innowacyjny, pionierski projekt promujący naszą ukochaną dyscyplinę. Cały czas szukamy następców mistrza, szukamy młodych, zdolnych zawodników i zawodniczek. To nie jest sama mobilna skocznia, bo też prowadzimy lekcje wychowania fizycznego, planujemy szkolenia dla nauczycieli. Mega duża inicjatywa, ambitne plany i trzymajmy kciuki żeby jakieś owoce z tego były. Dopiero zaczynamy, ale już nasze trenerskie oko wychwytuje osoby, które na belkę wchodzą szybko, pewnie, nie boją się. Możemy zauważyć, kto się nadaje bardziej, a kto mniej - dodawał Jakub Kot, skoczek i trener, który prowadził zajęcia.

Galeria Sfera jest pierwszym miejscem, w którym odbywa się Akademia Lotnika. Do końca roku mobilna skocznia pojawi się również we Wrocławiu, Szczecinie, Warszawie, Wiśle oraz Krakowie. 

ak