Nocna prohibicja w centrum miasta? To opcja minimum, bo pada pomysł by objąć nią całe miasto
Od przeszło półtora roku na Górnym Przedmieściu w Bielsku-Białej obowiązuje nocna prohibicja i, jak mówi przewodniczący Rady Osiedla, wprowadzenie tego rozwiązania okazało się skuteczne i znacząco ograniczyło problem. Teraz tym śladem chce iść kolejne osiedle, w skład którego wchodzi deptak w ciągu ulicy 11 Listopada czy plac Wojska Polskiego. Pojawia się nawet pomysł, by nocną prohibicją objąć całe miasto.
Pomysł ograniczenia sprzedaży alkoholu nocą poruszony został w trakcie październikowej sesji Rady Miejskiej. Jej wprowadzenie w kolejnej części miasta zasugerował radny Paweł Korzondkowski. Chodzi o teren leżący Rady Osiedla Biała Wschód - to m.in. ul. Łukowa, Cyniarska, Szkolna, 11 Listopada, Piłsudskiego, Legionów, Piekarska, część Komorowickiej oraz place Wojska Polskiego i Wolności.
Zapomniał, ale też ma inicjatywę
- Zgłaszany jest postulat, żeby wprowadzić małą prohibicję, tak jak jest na części Górnego Przedmieścia, czyli żeby zakazać sprzedaży alkoholu po godz. 22.00. Wiemy, że są to rejony zagrożone patologizacją życia, jest tam dużo sklepów monopolowych. Jest to niebezpieczne, co się tam dzieje - mówił radny PiS.
- To jest kwestia radnych. Możecie jako klub złożyć taki wniosek. Nie posiadam takiej decyzyjności, tylko Rada Miejska - odpowiadał mu prezydent Jarosław Klimaszewski. To oczywiście prawda, nocną prohibicję uchwalić mogą tylko radni, ale zgodnie Statutem Miasta, prezydent ma inicjatywę uchwałodawczą.
Rada Osiedla Biała Wschód potwierdza, że w takim rozwiązaniu upatruje sposobu na pozbycie się problemów związanych z osobami spożywającymi alkohol w centrum miasta. Przewodniczący mówi, że problem potęguje duża ilość sklepów z zielonym płazem w logo, które znajdują się na tym terenie.
Nocna prohibicja w całym mieście?
- Pomysł ograniczenia sprzedaży alkoholu na terenie naszej dzielnicy wyszedł od mieszkańców. Tych sklepów jest kilkanaście, przy samej ulicy 11 Listopada znajduje się chyba sześć. To jest duży problem. Ludzie kupują piwo czy małpki i spożywają je na przystanku. Patrole przyjeżdżają często, ale to nie rozwiązuje problemu - mówi nam Bogdan Wątroba, przewodniczący Rady Osiedla Biała Wschód. - Rada jest za tym, żeby takie rozwiązanie wprowadzić nie tylko na naszym terenie, ale w całym mieście - dodaje.
Czy takie rozwiązanie jest słuszne? Wydaje się, że na Górnym Przedmieściu okazało się przydatne. - To zdecydowanie pomogło. Liczba interwencji policji i straży miejskiej związana ze spożywaniem alkoholu zmalała o 2/3. Uważam, że nie jest to nic ograniczającego ludzką wolność, a mieszkańcy przyzwyczaili się, że wieczorami alkoholu nie kupią - mówi Piotr Cecerski, przewodniczący RO Górne Przedmieście.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
92 40Komentarze 3
