W nocy zmieniamy czas. Autobusy odjadą o innej porze, na kolei bez zmian
W nocy z soboty na niedzielę zmienimy czas na zimowy. Przestawienie zegarków z godz. 3.00 na 2.00 sprawi, że pośpimy godzinę dłużej, ale spowoduje też utrudnienia. Zmiany nastąpią przede wszystkim w kursowaniu nocnych autobusów.
Czas w Europie z letniego na zimowy zmieniamy od ponad stu lat. Jako pierwsi na taki krok zdecydowali się na Niemcy w 1916 roku. Głównym argumentem była oszczędność światła dziennego i jego efektywniejsze wykorzystanie. W ślad za Niemcami, jeszcze w czasie I wojny światowej, poszły inne kraje. W Polsce wprowadzenie ruchomego czasu nie było tak oczywiste. Pierwszy raz czas zimowy zaczął obowiązywać w latach 1957-1964. Następnie zlikwidowano to rozwiązanie, by powrócić do niego w roku 1977.
W związku ze zmianą czasu z letniego na zimowy dziś w nocy kursy linii nocnych N1 i N2 zostaną zrealizowane z 10-minutowym opóźnieniem. To oznacza, że autobusy odjadą z przystanku Zajezdnia MZK o godz. 3.00, z kolei z przystanków Wapienica Centrum i Hałcnów Kościół o godz. 3.35 czasu zimowego. Opóźnienie obowiązywać będzie na wszystkich przystankach znajdujących się na trasach.
Przestawienie zegarków nie spowoduje żadnych postojów pociągów Kolei Śląskich, wszystkie pociągi odjadą zgodnie z rozkładem. - Na dłuższą podróż powinni przygotować się pasażerowie pociągów dalekobieżnych innych przewoźników, przy czym mitem jest, że pociągi zatrzymują się o godz. 2.01 w szczerym polu. Postoje są zaplanowane na stacjach pośrednich - mówi Bartłomiej Wnuk, rzecznik prasowy Kolei Śląskich.
bb
Oceń artykuł:
5 4