Z wnioskiem o utworzenie dodatkowego etatu psychiatry dziecięcego w Bielsku-Białej zwróciła się radna Anita Szymańska. Radna wskazuje, że czas oczekiwania na wizytę u specjalisty często wynosi ponad rok. Miasto problem dostrzega, ale obecnie nie ma jak zatrudnić specjalisty. Ich liczba na rynku jest niewystarczająca.

- W ostatnich latach obserwujemy narastający problem związany z dostępnością do specjalistycznej opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży - pisze Anita Szymańska. Radna wskazuje, że rodzice, którzy chcą skonsultować dziecko u lekarza stają przed barierą w postaci długiego czasu oczekiwania na wizytę.

- Z informacji jakie udało mi się uzyskać, w Bielsku-Białej funkcjonuje przychodnia psychiatryczna w Szpitalu Pediatrycznym prowadzona przez powiat, jednak czas oczekiwania na wizytę jest tam bardzo długi - aktualnie pierwsza wizyta w ramach NFZ możliwa jest na grudzień 2025 roku - dodaje.

Alternatywą są wizyty prywatne, których koszty wynoszą obecnie ok. 400-500 zł za konsultację. Dla wielu rodzin są to kwoty poważnie naruszające domowy budżet, co zmusza ich do rezygnacji z wizyty.

Do interpelacji odniósł się wiceprezydent Adam Ruśniak, który zapewnia, że problem pogarszającego się stanu zdrowia psychicznego dzieci jest znany i budzi zaniepokojenie. Jak mówi, wyzwania związane z pozyskaniem specjalistów w dziedzinie psychiatrii dziecięcej dotyczą nie tylko naszego regionu.

- Obecnie w całym kraju liczba psychiatrów dziecięcych jest zdecydowanie niewystarczająca, co znacząco utrudnia zwiększenie dostępności tych usług oraz utworzenie nowych etatów finansowanych przez NFZ - mówi wiceprezydent. Starostwo Powiatowe, które prowadzi Szpital Pediatryczny, od lat stara się zwiększyć dostępność specjalistów i opieki psychiatrycznej. Niestety wciąż są z tym problemy. - Dlatego tak ważna jest profilaktyka i edukacja w zakresie zdrowia psychicznego, którą staramy się rozwijać - mówi.

ak