Nietypowa akcja ratunkowa. Ratowali jastrzębia, który utknął na drzewie - foto
Był nieco wychudzony i potrzebował pomocy, ale dzięki ofiarności strażaków, cały i zdrowy trafił do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt. Mowa o drapieżnym ptaku, który prawdopodobnie oddalił się od właściciela. Trwa poszukiwanie jego opiekuna.
Myszołowca towarzyskiego, zwanego też jastrzębiem Harrisa, uratowali w sobotę przy ul. Bystrzańskiej w Bielsku-Białej strażacy i przyrodnicy z Mysikrólika. Jest to dość popularny ptak sokolniczy naturalnie zamieszkujący Amerykę Północną i Południową. Młody osobnik prawdopodobnie uciekł opiekunowi i błąkał się po okolicy. Niestety, jego przedłużka, czyli linka przywiązana do nóg ptaka zaczepiła się o gałąź.
- Strażacy jak zwykle okazali się empatyczni, profesjonalni i niezbędni, aby uratować ptaszysko. Harris był lekko wychudzony, więc obejrzała go lekarz weterynarii. Najbliższe dni spędzi w Mysikróliku, licząc na pojawienie się swojego opiekuna, który udokumentuje jego legalne pochodzenie. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w ratowanie ptaka, a w szczególności strażakom - relacjonuje Fundacja Mysikrólik.
ak
Zdjęcie: kadr z filmu Mysikrólika
Oceń artykuł:
42 6