Były właściciel bielskiej firmy wsparł kampanię prezydenta. Inni nieodpłatnie roznosili krówki
Głównie kandydaci na radnych i sympatycy finansowali kampanię samorządową w wyborach w Bielsku-Białej. Żaden z komitetów na kampanię nie zaciągnął kredytu bankowego. Przejrzeliśmy listę darczyńców oraz faktury lokalnych komitetów, które złożone zostały w Krajowym Biurze Wyborczym w Bielsku-Białej, gdzie weryfikuje je komisarz wyborczy. Zgodnie z kodeksem wyborczym, finansowanie kampanii wyborczych jest jawne, a komitety zobowiązane są prowadzić stosowny rejestr.
W bielskiej delegaturze KBW znajdują się sprawozdania tylko czterech z ośmiu komitetów startujących w wyborach samorządowych w Bielsku-Białej. Partie dokumenty składają centralnie w Warszawie.
Ile wpłacili kandydaci, tyle wydali
Kampanię prezydenta Bielska-Białej wsparło ponad 40 osób na łączną kwotę ponad 217 tys. zł (żadnych środków nie wpłacił Jarosław Klimaszewski ani jego rodzina). Wśród najhojniejszych darczyńców znaleźliśmy m.in. Grzegorza Łaszkiewicza, byłego właściciela Bezalinu (udziały posiadają obecnie dzieci biznesmena), w którym przez wiele lat stanowisko dyrektora i prezesa piastował prezydent Klimaszewski. Łódzki biznesmen wpłacił kwotę 10 tys. zł. Większe pieniądze wpłaciło tylko trzech darczyńców - Danuta Paleta (20 tys. zł), Marek Nawrocki (30 tys. zł) oraz Czesław Furmanek z wielkopolskich Odolanów - 30 tys. zł.
Poza pojedynczymi przypadkami zdecydowana większość wpłat to kwoty przekazywane przez radnych lub kandydatów na radnych, które następnie finansowały kampanię danej osoby. Tak było w przypadku radnego Maksymiliana Prygi, Piotra Kochowskiego czy Romana Matyi, którzy na konto komitetu wpłacali kwoty od 4 do nawet 8,2 tys. zł i na podobne kwoty opiewają faktury w sprawozdaniu związane z ich kampanią. Są również wpłaty Anity Szymańskiej, Karola Markowskiego Bronisława Szafarczyka czy Radosława Siudy.
Nieodpłatnie roznosili... krówki
Wśród dokumentów są m.in. faktury za reklamy na autobusach MZK, rachunki za doradztwo wizerunkowe (w tym od firmy, która na co dzień zajmuje się prowadzeniem konta prezydenta Bielska-Białej w mediach społecznościowych) czy wynajem nośników reklamowych. Konwencja na zamku Sułkowskich, na której przestawiono kandydatów na radnych i zaprezentowano „siódemkę Klimaszewskiego”, kosztowała 7 tys. zł. Faktury nie wystawiło Muzeum Historyczne w Bielsku-Białej, a firma, która zorganizowała event.
Tylko osiem wpłat wykazano w sprawozdaniu Koalicji Października. Ponad połowę z uzbieranych 39 730 zł stanowił przelew kandydata na prezydenta - Wojciech Borecki wpłacił 21,5 tys. zł. Kampanię wsparli także kandydaci na radnych: były piłkarz Bartłomiej Konieczny (1 tys. zł), Przemysław Brych znany jako „Konduktor Przemek” (3 tys. zł) czy Jacek Parzonka (4 480 zł), który jest przewodniczącym Rady Osiedla Leszczyny.
Wśród faktur za wydatki znajdziemy kilka rachunków za ogłoszenia prasowe, spoty radiowe czy oświadczenie o nieodpłatnym roznoszeniu krówek, których zakup sfinansowano ze środków komitetu wyborczego.
Duże wpłaty osób spoza miasta
48 pozycji zawiera rejestr wpłat na kampanię Niezależnych.BB i Małgorzaty Zarębskiej. Niektórzy wpłacali kilkukrotnie, jak mąż kandydatki na prezydenta (łącznie 20 tys. zł). Wspierali kandydaci na radnych m.in. Łukasz Bulowski (7 tys. zł), Tomasz Wawak (10 505 zł), Andrzej Nycz (3,6 tys. zł) czy Janusz Okrzesik (2 tys. zł). Kampanię wsparł m.in. Jarosław Zięba, prezes Niezależnych.BB (4 tys. zł), przedsiębiorca Filip Mysłowski (4 tys. zł), właściciel szkółki tenisowej Przemysław Głowacki (8 tys. zł), Agnieszka Bauer (10 tys. zł) i bielszczanka Karolina Lichy (10 tys. zł). Uwagę zwracają dwie wpłaty na kampanię osób spoza Bielska-Białej - Ewelina Szczotka z Nieledwi w gminie Milówka (10 tys. zł) i Bogusława Skałka z Ustronia (5 tys. zł)
Komitet pieniądze na kampanię w części wydatkował w firmach osób powiązanych obecnie lub w przeszłości ze środowiskiem Niezależnych.BB - faktury za różnego rodzaju usługi czy zakupy materiałów wyborczych wystawiły m.in. firmy Jarosława Zięby, czyli wspomnianego prezesa Niezależnych.BB (ponad 10 tys. zł), Tomasza Chmielniaka, który współpracował z TS Podbeskidziem w czasach, gdy prezesem klubu był Janusz Okrzesik (ponad 13 tys. zł) czy Marka Lachowskiego, który w 2018 roku kandydował z ramienia komitetu na radnego Bielska-Białej. Aż 1 900 zł kosztował tort, którym częstowano w trakcie wydarzenia kończącego kampanię kandydatki na prezydenta, a wynajem zamku Sułkowskich na event to wydatek 6 150 zł.
Pomagali głównie członkowie partii
Głównie ze środków wpłaconych przez kandydatkę na prezydenta oraz członków i sympatyków partii Razem finansowana była kampania komitetu DoBBre Miasto. W wykazie wpłat znajduje się 24. pozycji, ale niektóre osoby wpłacały więcej niż raz. Kandydatka na prezydenta Magdalena Madzia wpłaciła łącznie 22 tys. zł, Dariusz Lamek- Kochanowski kwotę 25 tys. zł, a Agnieszka Lamek-Kochanowska kwotę 10 tys. zł.
Kampanię wsparł Paweł Miech (3 tys. zł), kandydat na radnego Mateusz Merta (1 450 zł) czy Łukasz Bulowski, który kandydował na radnego z... komitetu Niezależnych.BB (100 zł). Wśród darczyńców znaleźliśmy społecznika Jacka Zacharę (300 zł) oraz Leszka Posłusznego (100 zł), który podobnie jak Magdalena Madzia bardzo aktywnie włączał się w protesty przeciwko budowie spalarni odpadów. Wśród wydatków w sprawozdaniu złożonym w KBW w Bielsku-Białej znajduje się głównie rachunki za materiały wyborcze.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
24 103