Lekarz przepisał niemowlakowi niebezpieczną maść. Bielszczanka szuka podobnych przypadków
Tylko czujność kierowniczki apteki uchroniła przed konsekwencjami stosowania maści bornej z wysoką zawartością kwasu borowego u pięciomiesięcznego niemowlęcia. Lek przepisał dziecku lekarz rodzinny z poradni w Bielsku-Białej. Matka dziecka jest wstrząśnięta całą sytuacją i poszukuje innych osób, które miały podobny przypadek. Rozważa złożenie zbiorowej skargi do Narodowego Funduszu Zdrowia.
Sprawa dotyczy tzw. maści bornej, która zawiera kwas borowy. Ten w zbyt dużym stężeniu może być bardzo niebezpieczny dla niemowląt. - Maść przepisano mojemu 5-miesięcznemu synowi. Kierowniczka apteki, gdy chcieliśmy zrealizować przepisaną przez lekarza bielskiej przychodni receptę, ostrzegła nas, że nie powinna być ona stosowana u dzieci. To ustrzegło nas przed nieszczęściem - mówi naszej redakcji pani Katarzyna. Kobieta jest wstrząśnięta tym, że lekarz rodzinny przepisał jej dziecku niebezpieczny środek.
Zbyt duże stężenie kwasu
Maść borna stosowana jest m.in. w leczeniu powierzchniowych zakażeń skóry o podłożu grzybiczym i bakteryjnym. Preparat może być stosowany przy oparzeniach, stłuczeniach, obrzękach zapalnych tkanek miękkich czy niewielkich uszkodzeniach skóry i naskórka. W tym przypadku przepisano go dziecku na odparzenia. Problem w tym, że maść nie powinna być stosowana u dzieci, ponieważ zawiera aż 3 proc. stężenie kwasu borowego. - To niezgodne z aktualną wiedzą medyczną! - mówi bielszczanka.
Pani Katarzyna o sprawie poinformowała Instytut Matki i Dziecka w Warszawie. Tam wydano opinię, która zgodna jest z ostrzeżeniami kierowniczki apteki, która ostatecznie recepty nie zrealizowała.
Opinia jest jednoznaczna
- W krajach Unii Europejskiej kwas borowy jest od wielu lat przeciwwskazany w kosmetykach dla dzieci poniżej 3 lat, ze względu na toksyczność i przypadki śmierci niemowląt. W lekach, gdzie zwykle stężenia kwasu borowego są większe niż w kosmetykach, kwas borowy jest obecnie przeciwwskazany do stosowania u dzieci aż do ukończenia 12 lat. (...) U dzieci w wieku poniżej 12 lat, ze względu na zwiększone wchłanianie przez skórę, podczas stosowania leku występuje ryzyko większego działania toksycznego kwasu borowego. Bor może negatywnie wpływać na płodność dzieci w przyszłości - brzmi odpowiedź.
Maść, którą przepisano, miała zbyt wysokie stężenie kwasu, szczególnie jak na 5-miesięczne dziecko. W artykule medycznym, którego autorką jest Ewa Kamińska, farmakolog z wieloletnim doświadczeniem czytamy: W latach 50. i 60. ubiegłego wieku kwas borowy był przyczyną śmierci co najmniej 37 dzieci, w tym 23 noworodków i niemowląt. Niestety, nadal zdarzają się przypadki stosowania u niemowląt maści bornej.
Inni lekarze potwierdzają
O opinię pytamy środowisko lekarskie w Bielsku-Białej. - 3 proc. kwasu to stanowczo za dużo, zwykle przepisuje się maści „robione”, które zawierają maksymalnie 1 proc. boru - mówi nam lekarz rodzinny.
- To zależy od stanu klinicznego pacjenta i tego, na co maść miała służyć, ale zazwyczaj przepisywana jest maść robiona na zamówienie, która zawiera do 1 proc. Jeśli pacjentka ma uwagi dotyczące prowadzenia tejże przychodni, zawsze może je zgłosić do kierownika, który jest osobą wyznaczoną do rozpatrywania skarg - dodaje z kolei lek. Radosław Piwowarczyk, prezes Beskidzkiej Izby Lekarskiej.
Pani Katarzyna ma nadzieję, że poprzez publikację artykułu uda się dotrzeć do innych rodziców, których dzieciom przepisywano niebezpieczną maść. Wtedy chciałaby złożyć zbiorową skargę do NFZ na działanie przychodni oraz wpłynąć na lekarzy, by zaprzestali przepisywania leku. - W naszym przypadku udało się zapobiec niebezpieczeństwu. Ustrzegła nas kierowniczka apteki i maść nie została podana. Jestem jednak przekonana, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia, bo maść przepisywana jest hurtowo - mówi.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
44 21Komentarze 3
