Przewrotne przeprosiny radnego. „Każdy ma prawo uczestniczyć w różnych wydarzeniach”
Maksymilian Pryga zrezygnował ze stanowiska przewodniczącego klubu radnych Jarosława Klimaszewskiego. W opublikowanym dziś oświadczeniu zamieścił także przewrotne przeprosiny, których domagał się prezydent Bielska-Białej.
- W nawiązaniu do oświadczenia Prezydenta Bielska-Białej, które zostało opublikowane w mediach krajowych, regionalnych oraz lokalnych informuję, że w poniedziałek, 7 października br. złożyłem rezygnację z funkcji Przewodniczącego Klubu Radnych Jarosława Klimaszewskiego.
- Potwierdzam, że byłem uczestnikiem początkowych fragmentów derbów Bielska-Białej, które odbywały się na Stadionie Miejskim. Jako obywatel Bielska-Białej na to wydarzenie zakupiłem oficjalnie bilet legitymując się dowodem osobistym oraz numerem PESEL. Wszedłem na stadion, zostałem poddany standardowej kontroli, a około trzeciej minuty od rozpoczęcia spotkania samodzielnie, bezpiecznie i bezkolizyjnie opuściłem obiekt.
- Znajdowałem się w pobliżu lub w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca, na które miałem zakupiony bilet wstępu. Na całym obiekcie było bardzo dużo wolnych miejsc i przestrzeni. Nikt mnie nie legitymował, nie kazał opuścić miejsca, ani stadionu oraz nie miał żadnych organizacyjnych zastrzeżeń i uwag co do mojej osoby, a także mojego uczestnictwa w tym wydarzeniu.
- Dodatkowo informuję, że nie uczestniczyłem w żadnych zamieszkach, jakie tego dnia odbywały się na Stadionie Miejskim. Przez cały czas znajdowałem się na trybunie „wschodniej” zlokalizowanej od ulicy Żywieckiej. Natomiast zamieszki odbywały się po zupełnie przeciwnej stronie, na trybunie „zachodniej”, która znajduje się przy ulicy Broniewskiego.
- Wszystkich mieszkańców Bielska-Białej, którzy poczuli się w jakikolwiek sposób dotknięci różnymi niesprawdzonymi oraz niezweryfikowanymi informacjami medialnymi oraz często anonimowymi komentarzami przekazywanymi na mój temat przepraszam.
- W obecnych czasach każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii oraz spostrzeżeń na temat danej osoby, a tym bardziej radnego. Tak samo każdy ma prawo uczestniczyć w różnych wydarzeniach sportowych oraz społecznych bez względu na funkcję, miejsce pracy, czy przynależność społeczną."
bb
Oceń artykuł:
71 233
Jako ustawowy jednoosobowy Kierownik Miasta jest w 100% odpowiedzialny za cały ten bałagan.
W znacznej mierze sam go generuje, a przede wszystkim toleruje, samemu w geście Piłata umywając rączki od wszelkiej odpowiedzialności.
Śpiewając przy tym, z szyderczym uśmieszkiem pieśń - "Mieszkańcy nic się nie stało. Mieszkańcy nic się nie stało. " Itd.
Ten cały teatrzyk z żądaniem przeprosin i dymisji z kierowania klubem, przez Maxa P. to tyPOwe mydlenie ludziom oczu.
Chłopcy w kuluarach się dogadają, sprawa przyschnie i za czas jakiś wszystko wróci do "normalności". Wszak cały czas obowiązuje Doktryna Neumana.
Krętactwo 1 rzędu.