Większość mieszkańców nie zna planów budowy nowej Banialuki w miejscu targowiska przy ul. PCK i Broniewskiego w Bielsku-Białej. To wnioski płynące z miejskie sondy, którą przeprowadziliśmy w centrum miasta. Przeciwko inwestycji od kilku miesięcy protestują mieszkańcy kilku osiedli sąsiadujących z tym terenem.

Gdy już ktoś poznawał plany inwestycji, raczej był jej przychylny. - Przydałby się jakiś nowy większy obiekt. Uważam, że ta Banialuka jest trochę za „maława”. Mam dziecko w wieku czterech lat i też chodziłem jako dziecko, więc mam jakieś porównanie - mówił mężczyzna bawiący się z dzieckiem na placu Wojska Polskiego. Inny mieszkaniec zapytany o protesty odpowiadał krótko - wszystkich nikt nie zadowoli.

- Najgłupszy pomysł, jaki można było podjąć. Mamy Banialukę. Miasto się wyludnia, (jest - red.) coraz mniej dzieciaków. Po co ta Banialuka? Mnie szkoda tego parkingu, nie targowiska. Młodzi ludzie dojeżdżają do pracy z Bielska na Śląsk. Zostawiają tam auta i jadą pociągiem. Oszczędzamy paliwo, smród. Zlikwidujemy parking i gdzie ci ludzie zostawią te auta? - oponowała starsza pani siedząca kilka ławeczek dalej.

- To nie jest miejsce na taki budynek. I tak jest już za ciasno - dodawał inny senior. - Fajny pomysł. Bielsko od jakiegoś czasu fajnie się rozwija. Pod kątem teatrów też, jak widać. Super - to głos młodszej kobiety.

 

ak