To może być największe odkrycie archeologiczne na Podbeskidziu. Ponad 2,5 tys. lat temu - a może jeszcze dawniej - warzono tu na ogromną skalę sól. Tutejsze warzelnie mogły produkować jej nawet więcej niż te działające w okolicach Wieliczki czy Bochni.

Warzelnictwo, a później górnictwo soli w Wieliczce czy Bochni, rozkwitło i na dobrą sprawę sól pozyskiwana była tam do lat 90. XX wieku. Warsztaty solowarskie w Beskidach tyle szczęścia nie miały, a pamięć o latach ich świetności przepadła w mrokach dziejów. Dopiero teraz, dzięki pracy archeologów z Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej, udało się uchylić nieco rąbka tajemnicy. Ich odkrycia są fascynujące.

Sól to niewielka miejscowość w Beskidzie Żywieckim. Bielscy archeolodzy Bogusław i Bożena Chorążowie wraz Robertem Skoczylasem - archeologiem-amatorem wybrali się tam już jakieś dwa lata temu. Szybko okazało się, że w okolicach solankowych studni znaleźć można setki zalegających na ziemi fragmentów glinianych skorup, świadczących o tym, że sól była tu pozyskiwana już w czasach prehistorycznych. - Postanowiliśmy przeprowadzić na tym terenie prace wykopaliskowe - mówi Bożena Chorąży.

O ich wynikach szczegółowo pisze „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie jest w sprzedaży. E-wydanie TUTAJ.

map