Alkohol i narkotyki na dworcu. Monitoringu nie będzie, ale częstsze patrole
Regularne awantury i spożywanie alkoholu to norma w rejonie dawnego dworca PKS. O rozwiązanie problemu apelowali radni, ale instalacji monitoringu nie będzie, bo to „sprzeczne z zasadami gospodarności”. Mają pojawić się częstsze patrole.
- Dworzec autobusowy to miejsce, które codziennie odwiedzają zarówno mieszkańcy miasta, jak i turyści, w tym pasażerowie linii międzynarodowych. Niestety, coraz częściej docierają do nas niepokojące sygnały dotyczące spadku poczucia bezpieczeństwa w tej okolicy - pisali w interpelacji radni PiS, dodając, że mieszkańcy wskazują na stałą obecność tam osób spożywających alkohol lub zażywających narkotyki.
Apelowali oni o rozważenie zwiększenia liczby patroli policji oraz straży miejskiej, bo ich zdaniem regularna obecność służb porządkowych z pewnością poprawi poczucie bezpieczeństwa oraz odstraszy osoby łamiące prawo. Chcieli też, aby teren został objęty systemem kamer monitoringu miejskiego.
W odpowiedzi władze miasta przekazały, że rejon dworca autobusowego jest objęty szczególną troską straży miejskiej od roku. W wyniku tego funkcjonariusze podjęli 38 interwencji wobec sprawców wykroczeń szczególnie uciążliwych społecznie. Osiem osób trafiło do izby wytrzeźwień, ponieważ siały zgorszenie, bądź znajdowały się w sytuacji zagrożenia życia. Monitoringu jednak nie planuje się zakładać.
- Decyzja o umieszczeniu kamer monitoringu w przypadku sporadycznych incydentów, które oczywiście należy eliminować z pełną stanowczością, jest sprzeczna z zasadami rzetelności i gospodarności. Biorąc pod uwagę fakt, że na dworcu funkcjonuje całodobowa ochrona obiektowa, co sprawia, że teren ten jest pod stałym nadzorem, a także to, iż w bieżącym roku odnotowano tam jedynie 5 przypadków spożywania alkoholu w miejscach zabronionych, obecnie brak jest uzasadnienia do rozbudowy w tej lokalizacji monitoringu wizyjnego - odpowiada zastępca prezydenta miasta Przemysław Kamiński.
Niezależnie od tego kontrole strażników miejskich mają zostać jeszcze bardzie zintensyfikowane, a wiceprezydent zachęca też, by wszelkie niepokojące sygnały zgłaszać bezpośrednio do służb.
ak
Oceń artykuł:
7 30