To problem niemal każdego bielskiego osiedla. Radni znów wyręczą służby? - foto
Klub radnych Jarosława Klimaszewskiego zgłosił się do prezydenta z prośbą o walkę z chwastami bujnie porastającymi chodniki i ciągi piesze na terenie miasta. Wizję lokalną i prace porządkowe obiecywano w marcu, ale problem nadal powraca.
Zgodnie z odpowiedzią na poprzednią interpelację w tej sprawie, którą radni otrzymali 18 marca, MZD miał przeprowadzić wizję lokalną i wskazać miejsca, gdzie można przystąpić do gracowania oraz kompleksowego usuwania dzikiej zieleni z chodników. Mimo upływu czasu nie udało się problemu rozwiązać.
- W ostatnim czasie problem zapuszczonych i zarośniętych chodników, a także ciągów pieszych zaczął do nas regularnie wracać. Niemal na każdym osiedlu oraz w każdej dzielnicy wraz z uwzględnieniem ścisłego centrum miasta mogliśmy zaobserwować dziką zieleń, chwasty oraz różnego rodzaju krzewy, które przebijały się przez kostkę lub płyty chodnikowe. Ekspansja tego typu roślinności okazała się zdecydowanie większa niż w latach poprzednich - pisze siedmiu radnych klubu Jarosława Klimaszewskiego.
Tymczasem mieszkańcom przeszkadza zaniedbany stan osiedlowych chodników i ciągów pieszych. Radni proszą o zabezpieczenie środków na ten cel w przyszłorocznym budżecie. Jak mówią, zgłaszana przez nich interpelacja jest przede wszystkim wyrazem troski o dobro wspólne. - Ze swojej strony deklarujemy otwartość na wszelką współpracę wraz z wytypowaniem oraz wskazaniem miejsc, które w opinii mieszkańców są najbardziej zapuszczone oraz wymagają podjęcia odpowiednich działań - czytamy.
ak
Zdjęcie: z archiwum radnego Romana Matyi
Oceń artykuł:
63 26