Dziś po południu w rejonie rozbudowanego węzła Suchy Potok doszło do groźnie wyglądającej kraksy. Doszło do wycieku ropy i droga została zamknięta. To spowodowało prawdziwy paraliż Bielska-Białej. Korkuje się w całym mieście.

W poniedziałek wczesnym popołudniem na obwodnicy miało miejsce zderzenie samochodu ciężarowego z osobowym. Doszło do tego na zwężonym fragmencie drogi w rejonie budowy węzła S1. Drogę zamknięto, co w połączeniu z kilkoma mniejszymi kolizjami na terenie Bielska-Białej doprowadziło do paraliżu.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Niestety w wyniku kolizji doszło do rozszczelnienia kilkusetlitrowego zbiornika z paliwem. Część ropy wylała się na drogę, konieczne było neutralizowanie wycieku.

Kilkanaście minut przed godz. 16.00 ruch został wznowiony, ale jak donoszą nam mieszkańcy wciąż są duże problemy na głównych arteriach miasta. W popołudniowym szczycie stoi m.in ul. Żywiecka, Bystrzańska,  Partyzantów i al. gen Andersa w Bielsku-Białej. Kierowcy szukają objazdów, gdzie tylko się da. Należy uzbroić się w cierpliwość. Utrudnienia potrwają pewnie do wczesnych godzin wieczornych.

bb