Konstrukcja mostu okularowego w ciągu ul. Konwaliowej w Bielsku-Białej zagraża bezpieczeństwu i zostanie na nim wprowadzone ograniczenie tonażu - zapowiedział w trakcie sesji wiceprezydent Przemysław Kamiński. Miasto chce zbudować nowy przepust, korzystając ze specustawy i pieniędzy rządowych. Równocześnie trwają analizy, czy koryto rzeki Białej w centrum miasta powinno zostać podniesione.

To wnioski, jakie pojawiły się w trakcie czwartkowej sesji Rady Miejskiej w Ratuszu. Pod koniec obrad głos zabrała kobieta mieszkająca w pobliżu potoku Krzywa. Przypominała, że przy każdych większych ulewach potok zalewa okoliczne posesje. Apelowała o podjęcie działań przed władze miasta i Wody Polskie.

 

Straty to nawet 250 mln zł. W gminie Jasienica chcą zbiornika, inni mówią o wyższych wałach

Głos zabrał prezydent Jarosław Klimaszewski, który zapewniał, że już po czerwcowej powodzi błyskawicznej doszło do wizji lokalnej zalanych terenów. Przed nadejściem wrześniowej fali opadów sztab kryzysowy podjął szereg działań, by nie doszło do powtórki sprzed wakacji. Rejon mostu okularowego był regularnie udrażniany ze spływających śmieci. - Udało się uniknąć zalania dzięki miejscowej współpracy.

Zdaniem prezydenta, problemem nie jest sam most okularowy, ale również koryto potoku, którymi administrują Wody Polskie. - Jesteśmy w stanie klęski żywiołowej. Czy zdążymy wykonać potrzebne inwestycje, by zdążyć przed następną tego typ tragedią i się uchronić? Tego nie wiem, muszą być uczciwy i mówię szczerzę. Nie chcę mówić, że w ciągu pół roku żadne kataklizmy nie będą nam zagrażać. Budowanie trwa, dogadywanie z Wodami Polskimi trwa - wyjaśniał prezydent Jarosław Klimaszewski.

Prezydent mówił także o sytuacji w centrum Bielska-Białej, gdy w kulminacyjnym momencie nurt rozpędzonej Białej na łuku uderzał o koryto i ulewał się na bruk. W trakcie nocnych opadów z 14 na 15 września w Mikuszowicach pobite zostało tzw. absolutne maksimum z 1970 roku i rzeka zanotował 261 cm.

- Robimy analizy, czy trzeba zmieniać (podnosić - red.) koryto Białej - deklarował urzędnik.

Głos w trakcie sesji zabrał także wiceprezydent Przemysław Kamiński, który przypomniał, że realizacja zadań przez Wody Polskie nie jest łatwa i prosta. - Za czasów prezydenta Krywulta konieczny był wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, by odbudować osunięty mur przy Wokulskim.

Zastępca prezydenta przekonywał, że most okularowy nie jest winny wszystkich zalań, ale MZD posiada już ekspertyzę jego stanu technicznego. - Został uszkodzony i zagraża bezpieczeństwu. Zostanie wprowadzone na nim ograniczenie tonażowe do 3,5 t i do 30 km/h - deklarował. Miasto będzie chciało wybudować nowy most w oparciu o specustawę i za pieniądze otrzymane z budżetu państwa. - Będzie to tzw. most skrzynkowy. Przepisy specustawy pozwolą nam skrócić kwestię administracyjne - dodawał. 

W rozmowie z portalem wiceprezydent Kamiński mówi, że przetarg na budowę mostu w formule projektu i buduj, ogłoszony może zostać jeszcze w tym roku. - Z budową ruszylibyśmy wiosną. Dzięki specustawie zaoszczędzimy kilka miesięcy. Inwestycja może kosztować kilka milionów złotych - deklaruje.

bak