Od kilku dni na przejeździe kolejowym w ciągu ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej wisi znak informujący, że przejazd zostanie zamknięty na ponad dwa miesiące. Sprawa zaskoczyła osoby mieszkające i pracujące w okolicy, które obawiają się paraliżu tego rejonu miasta. Jak ustalił nasz portal, z oznakowaniem nieco się pospieszono, a w związku z realizacją prac na linii kolejowej do Krakowa zamykane będą trzy przejazdy. PKP PLK wspólnie z MZD w minionym tygodniu uzgodniła objazdy. Najbardziej problematyczne prace powinny rozpocząć się początkiem października.

O tablicach na przejazdach poinformowali nasz portal mieszkańcy. - Na przejeździe kolejowym koło stacji Biała Wschód pojawiła się tabliczka, że przejazd z powodu remontu będzie całkowicie zamknięty przez prawie cały październik i listopad - to jedna z otrzymanych wiadomości. Inna osoba wskazuje, że podobna tabliczka zawieszona została także na przejeździe w ciągu ul. Towarowej w Bielsku-Białej.

„Okolica zakorkuje się kompletnie”

- Jeśli w tym samym czasie mamy niegotowe rondo w ciągu ul. Grażyńskiego, do tego nadal niegotowy jest wiadukt na w Kwiatkowskiego i jeszcze PKP zamknie ul. Komorowicką, to dojazd do tamtej części miasta - Komorowice, Obszary i dalej w kierunku Bestwiny, będzie w zasadzie niemożliwy. Okolica na dwa miesiące zakorkuje się kompletnie. Może PKP powinno poczekać do otwarcia ronda - pyta mieszkaniec.

Skontaktowaliśmy się z Miejskim Zarządem Dróg, który opiniuje organizuje ruchu i jest inwestorem przebudowy ronda w ciągu ul. Grażyńskiego oraz wiaduktu na Kwiatkowskiego. Wprowadzane zmiany mają związek z remontem linii kolejowej nr 117 do Krakowa, na odcinku Bielsko-Biała - Kęty.

PKP PLK planuje na tym odcinku przebudowę torów. Według oznakowania, które niedawno się pojawiło, przejazd w ciągu ul. Komorowickiej miał być zamknięty od poniedziałku, 23 września. Wbrew doniesieniom, tak się nie stało. Drogowcy przekazali nam, że prace odbywać się będą nie tylko w tym miejscu, ale również na pozostałych dwóch przejazdach drogowo-kolejowych w tym rejonie Bielska-Białej.

Wykonawca pospieszył się ze znakami

Jak  słyszymy, wykonawca prac ustawił znaki bez przestawienia uzgodnionego wcześniej projektu organizacji ruchu. - Koleje przygotowują się do zamknięcia trzech przejazdów. Zwołane zostało spotkanie dotyczące ustalenia szczegółów - mówił we wtorek Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD.

W środę do spotkania doszło. Przedstawiciele PKP PLK, które zarządzają infrastrukturą kolejową, przekazali bielskim urzędnikom, że zamykane będą przejazdy kolejowe przy ul. Komorowickiej, Towarowej i Kaczeńców. W czasie spotkania kolejarze przedstawili trzy projekty organizacji ruchu, dla każdego z przejazdów z osobna. Rozwiązano kwestię znaków, które od ponad tygodnia straszą mieszkańców.

- Nie ulega wątpliwości, że znaki postawiono zbyt szybko. Bez naszych opinii i zatwierdzenia projektów organizacji ruchu. Jak przekazało nam PKP, prace mają być realizowane przez blisko dwa i pół miesiąca równolegle na trzech przejazdach. O ile przejazdy kolejowe przy ul. Kaczeńców i Towarowej można nazwać pobocznymi, o tyle ul. Komorowicka jest mocno oblegana i z tego względu sugerowaliśmy maksymalne skrócenie czasu modernizacji i ustalenie z przewoźnikami - MZK i Komunikacją Beskidzką - kwestii objazdów i dodatkowych wozokilometrów. Z tego co nam wiadomo, dodatkowe koszty, które będą musieli ponieść organizatorzy transportu publicznego będą zwracane przez PKP - tłumaczy Marcin Burdziński.

Przejazd zamykany na kilka godzin

Jak dowiedział się portal, objazdy mają prowadzone być m.in. ulicą Piekarską i przyległymi. Zdaniem MZD, nie dojdzie do paraliżu. - Nasze prace związane z przebudową wiaduktu przy ul. Kwiatkowskiego prowadzone są po zupełnie przeciwległej stronie tego kwartału. PKP zaproponowało mądre objazdy. Będą lekkie utrudnienia, ale nie możemy mówić o paraliżu. To nam nie grozi - dodaje wiceszef MZD.

Aby być pewnym przekazywanych informacji, blisko tydzień czekaliśmy na stanowisko PKP PLK w tej sprawie. Zespół prasowy spółki potwierdził, że prowadzone są prace na odcinku linii kolejowej Bielsko-Biała - Kęty. W ramach zadania przewidziano naprawę toru na 11-kilometrowym odcinku linii, przebudowę sieci trakcyjnej i urządzeń sterowania ruchem. Prace będą prowadzone także na przejazdach kolejowo-drogowych.

- Przejazd przy ul. Komorowickiej otrzyma nową, lepszą nawierzchnię drogową, co usprawni ruch samochodów. Zostaną wymienione szyny i podkłady w efekcie czego, zwiększy się poziom bezpieczeństwa. Dzięki zamontowaniu nowoczesnych materiałów, w tym torów bezstykowych, zmniejszy się oddziaływanie linii kolejowej na otoczenie i ograniczony zostanie hałas - mówi Katarzyna Głowacka, rzeczniczka PKP PLK.

Szybciej pociągiem do Krakowa

Zarządca infrastruktury nie zamknie przejazdu na stałe. Tylko na kilka godzin dziennie. - Roboty związane z wymianą torów na przejazdach można wykonać jedynie przy wstrzymanym ruchu samochodów. Dla kierowców zostaną wytyczone objazdy. Zmiany w komunikacji, każdorazowo są uzgadniane z zarządcą dróg i policją (w tym przypadku uzgodnione zostały po fakcie - red.). Zamknięcia przejazdów na linii są realizowane naprzemiennie, aby zminimalizować zmiany komunikacyjne dla kierowców. Prace na wskazanym przejeździe będą trwały kilka godzin i planowane są na początku października - zapewniono nas.

Efektem inwestycji ma być utrzymanie przejezdności linii jednotorowej oraz podniesienie bezpieczeństwa i komfortu. Prędkość pociągów wzrośnie z 60 km/h do 80 km/h, co przełoży się na skrócenie czasu jazdy z Bielska-Białej w stronę Krakowa o kilka minut. - Obecnie, ruch kolejowy na linii jest wstrzymany. Wprowadzono zastępczą komunikację autobusową na odcinku Bielsko-Biała - Kęty, która planowana jest do 14 grudnia. Zakończenie wszystkich prac przewiduje się w 2025 roku - brzmi stanowisko PKP PLK.

Adam Kanik
[email protected]