Roman Matyja poświęcił sporo czasu na odnajdywanie miejsc, gdzie rozrasta się rdestowiec - inwazyjna roślina. Radny wytypował kilkanaście lokalizacji na terenie jednego z bielskich osiedli, ale jak zapowiada, na tym nie poprzestanie.

Rdestowce należą do jednych z najgroźniejszych inwazyjnych gatunków roślin. Są one wpisane na listę stu najbardziej niebezpiecznych roślin świata. Rdestowiec ostrokończysty, zwany również japońskim, jest w Polsce zakazany, ponieważ zagraża środowisku naturalnemu i uprawom rolnym. Roślina jest silnie inwazyjna i trudno się jej pozbyć. Mówi się, że rdestowiec na działce może nawet obniżyć cenę nieruchomości.

- Zaczynam walkę z rdestem. To roślina inwazyjna, która zagłusza i niszczy rodzime gatunki. Potrafi przebić beton czy asfalt. Walka będzie trudna, bo to paskudztwo szybko odrasta, ale musimy coś z tym zrobić, gdyż inaczej rdest zarośnie większe tereny - mówi Roman Matyja, który w Kamienicy znalazł 13 siedlisk.

Porobił zdjęcia, zapisał odnalezione miejsca, gdzie rośnie rdest i wszystko przekazał prezydentowi miasta. - W tym czasie rdest jest w fazie kwitnienia, co dodatkowo zwiększa jego ekspansję. Zwracam się do Pana, aby wprowadzić do rejestru podane miejsca i podjąć działania, corocznego, kilkukrotnego koszenia, bądź wyrywania z korzeniami tego chwastu. Z własnego doświadczenia wiem, że walka z tą rośliną nie jest łatwa, ale trzeba rozpocząć ten trudny pojedynek - czytamy w złożonej przez niego interpelacji.

ak

Zdjęcie: Roman Matyja