Na bielskim dworcu, jak w czasach PRL. Podróżni skarżą się, że nic nie rozumieją
Jakość komunikatów głosowych nadawanych na dworcu głównym PKP w Bielsku-Białej pozostawia wiele do życzenia. Komunikaty są niezrozumiałe dla podróżnych, a taki stan rzeczy trwać ma od wielu lat. O interwencję prosi miejska radna.
Interpelację złożyła radna Małgorzata Chrząszcz. O interwencję poprosili ją mieszkańcy, którzy korzystają z dworca głównego PKP. Chodzi o komunikaty, których jakość pozostawia wiele do życzenia.
- Proszę, by Pana służby zwróciły się do PKP w sprawie fatalnej jakości komunikatów dworcowych dotyczących informacji na temat odjazdów, przyjazdów, opóźnień i innych ważnych komunikatów nadawanych na stacji Bielsko-Biała Główna - zwraca się w piśmie do prezydenta Bielska-Białej.
Jej zdaniem, komunikaty nie różnią się wiele od tych, które pamięta jeszcze z czasów PRL. - Szczycimy się i to słusznie z odnowionego dworca PKP, a jakość i słyszalność jest dokładnie taka, jak kilka dekad temu, czyli nic nie można zrozumieć. Jeżeli PKP nie potrafi odpowiednio nagłośnić stacji może zastosować informację wizualną, bo obecny stan informacji głosowej jest podróżnym całkowicie niepotrzebny - dodaje.
Władze Bielska-Białej zgodnie z przepisami mają 14 dni na udzielenie odpowiedzi w sprawie.
ak
Oceń artykuł:
223 14Komentarze 10
