Mieszkańcy sprzeciwiający się budowie nowej Banialuki w miejscu parkingu na osiedlu Grunwaldzkim wystosowali list do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego i wiceprezydenta Przemysława Kamińskiego. Oczekują rozmów na temat nowej lokalizacji inwestycji oraz dymisji pierwszego zastępcy prezydenta miasta.

Inwestycja zgodnie z planem wzniesiona ma zostać na miejskim gruncie przy ul. PCK i Broniewskiego w Bielsku-Białej. Jej koszt szacowany jest na ponad 100 mln zł. Przeciwni są okoliczni mieszkańcy, którzy pod petycję w tej sprawie zebrali 6 tys. podpisów. W środę wystosowali list otwarty do władz Bielska-Białej. Domagają się rozmów i wspólnego wytypowanie akceptowanej lokalizacji dla tego projektu.

- Lokalizacja dla nowej siedziby została wytypowana jednoosobową decyzją Prezydenta Miasta Bielska-Białej bez niezbędnych i przeprowadzonych zgodnie z obowiązującym prawem konsultacji społecznych. Mieszkańcy w ostatnim czasie złożyli kilka tysięcy podpisanych pism sprzeciwu przedstawiając wady tej lokalizacji, wykazując sprzeczność z dokumentami miejskimi, w tym z programem rewitalizacji, ryzyka finansowego i wysokich kosztów projektu, ryzyka większego zadłużenia miasta, przeskalowania projektu do potrzeb miasta, bryłę nie wpisującą się w lokalną przestrzeń architektoniczną i będącą w sprzeczności z obecnym, miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, wiele wątpliwości prawnych, lecz przede wszystkimi reprezentując ważny interes lokalnej społeczności za utrzymaniem sprawnie działającego targowiska oraz jedynego parkingu miejskiego w tej części miasta - piszą autorzy listu otwartego.

- W pełni popieramy ideę rozwoju infrastruktury kulturalnej naszego miasta, wybrana lokalizacja budzi jednak zbyt duże kontrowersje i zdecydowany sprzeciw społeczności lokalnej. Apelujemy do Prezydenta Miasta o wycofanie się z planów budowy nowej siedziby Banialuki, Książnicy Beskidzkiej oraz tzw. „zielonej biblioteki” w tej lokalizacji i rozpoczęcie rozmów w celu wytypowania nowego, bardziej odpowiedniego miejsca na tę inwestycję. Jesteśmy przekonani, że Bielsko-Biała posiada lub może pozyskać małym kosztem wiele przestrzeni i pustostanów poprzemysłowych (zgodnie z Ustawą o przekazaniu samorządom terenów poprzemysłowych), które mogą lepiej odpowiadać zarówno potrzebom teatru, jak i mieszkańców.

Autorzy listu w imieniu mieszkańców Bielska-Białej stanowczo domagają się rozpoczęcia rozmów nad wyznaczeniem nowej lokalizacji dla Teatru Banialuka. Równocześnie uważają, że wiceprezydent Przemysław Kamiński utracił moralne i społeczne prawo do pełnienia funkcji i domagają się jego dymisji. Pod listem widnieje podpis: „Mieszkańcy i Rada Osiedla: Grunwaldzkiego, Biała Wschód, Złote Łany i Leszczyny”.

bb