Biegł ulicą i wskoczył na dach auta. Policja i właściciel szukają sprawcy uszkodzenia - foto
Wbiegł na ulicę w centrum Bielska-Białej, a następnie przebiegł po masce i dachu samochodu. Młody mężczyzna spowodował straty sięgające kilkunastu tysięcy złotych. Policja i właścicielka pojazdu poszukuje sprawcy i świadków tego zdarzenia.
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę. Na ul. Piastowską w Bielsku-Białej wbiegł młody mężczyzna. Kierowca taksówki widząc to zachowanie zwolnił, a wtedy pieszy wskoczył na maskę pojazdu i przebiegł po jego... dachu. Po wszystkim wsiadł do autobusu linii nr 6 i odjechał w kierunku ronda Hulanka.
W wyniku zajścia w taksówce pękła szyba, pogięty został dach i maska. Straty wyceniono na kilkanaście tysięcy złotych. Auto czeka kosztowna naprawa, a pracownik udał się na przymusowy urlop.
- Zastanawiamy się, czy to był głupi wybryk, czy jakiś idiotyczny challenge. Na przystanku stał znajomy chłopaka, który nagrywał zajście telefonem. Niewykluczone, że filmik trafi gdzieś do sieci. Otrzymaliśmy informację, że ktoś próbował zrobić coś takiego tego samego dnia innemu taksówkarzowi w Bielsku-Białej, ale w tym przypadku kierującemu udało się uniknąć zniszczeń - mówi nam właścicielka pojazdu.
Zdarzenie potwierdza asp. Przemysław Kozyra, p.o. oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Trwają czynności mające na celu ustalenie sprawcy dewastacji. O kontakt świadków proszą osoby związane z korporacją. Wszelkie informacje można przekazywać pod nr tel. - 606 699 797.
ak

Oceń artykuł:
4 46