Grupa ratowników GOPR Beskidy wyruszyła w nocy do Kłodzka, gdzie jest centrum koordynacji działań ratowniczych. Mają ze sobą m.in. ponton i dwie karetki górskie. Zostali skierowani do działań w najbardziej zniszczonych miejscowościach.

Ratownicy wyruszyli ze Szczyrku nocą. To siedemnaście świetnie wyszkolonych ratowników oraz niezbędny sprzęt - m.in. dwie karetki górskie Toyota Hillux, cztery quady, ponton oraz dron.

Ratownicy nad ranem dotarli do Kłodzka, gdzie funkcjonuje centrum koncentracji służb. Jak poinformowali, udają się do Stronia Śląskiego i Lądka-Zdroju, które ucierpiały bardzo mocno po przerwaniu tamy.

W gotowości pozostają także inni ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR. W zależności od potrzeb i decyzji służb dowodzących będą kierowani jako wsparcie lub wymienią ratowników obecnie niosących pomoc.

bb

Zdjęcie: GOPR