Miasto czeka na wielką wodę. W centrum worki z piaskiem, w Komorowicach wynoszą dobytek
Nawet do poniedziałku niż genueński Boris generować będzie intensywne opady deszczu, które spodziewane są m.in. w Beskidach. Zdania co do skali zjawiska są mocno podzielone - prezydent Jarosław Klimaszewski uspokaja, z kolei służby starosty bielskiego alarmują o opadzie na poziomie 380 mm, co odpowiadałoby kilkumiesięcznej normie. Osoby mieszkający w Starym Bielsku, czy w rejonie potoku Krzywa nie czekają na rozwój wypadków i zabezpieczają swój dobytek.
Czytaj: Kilka godzin oczekiwania na worki z piaskiem. Przed magazynem stoi sznur aut - foto
Od czwartkowego wieczora w Bielsku-Białej obowiązuje najwyższy stopień alertu IMGW dotyczącego intensywnych opadów deszczu. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozpoczęło wysyłanie ostrzeżeń. Niebezpieczeństwo związane z podtopieniami w najbliższych dniach będzie wysokie.
Wszystkie służby w gotowości
Wczoraj po południu w Ratuszu odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego - po odprawie wszystkie służby postawiono w stan gotowości. Prezydent Klimaszewski uspokajał, że są to działania prewencyjne, nie ma powodu do obaw, bo przewidywane opady są na poziomie 50-60 proc. tego, z czym mieliśmy do czynienia w czerwcu w trakcie powodzi błyskawicznej. Wtedy w ciągu kilkunastu godzin spadło 144 mm deszczu.

Prognozowana suma opadów do poniedziałkowego poranka wg modelu ECMWF
Według prognoz IMGW, suma opadów do niedzieli może jednak wynieść łącznie nawet 230 mm, z kolei Starostwo Powiatowe w Bielsku-Białej w opublikowanym komunikacie pisze o 380 mm do poniedziałkowego poranka. W gotowości są strażacy, policja i WOT. Wczoraj pojawiła się nawet informacja, że do naszego miasta ściągane są... amfibie. Żadnego potwierdzenia w służbach jednak nie znaleźliśmy.
Most okularowy (jeszcze) drożny
Czy miasto jest gotowe na kolejną wielką wodę? Wczoraj po południu odwiedziliśmy tereny, które najmocniej ucierpiały w czerwcu. W tym m.in. rejon Starego Bielska, gdzie potok zalał okoliczne domostwa, czy ul. Komorowicką i Konwaliową. To tu zalany został lokal gastronomiczny i warsztat samochodowy.
W czasie naszej wizji lokalnej spotkaliśmy strażaków, którzy sprawdzali, czy most okularowy jest drożny. Jego stan prezentujemy na zdjęciu, ale problemem w tym przypadku jest konstrukcja przepustu. Pierwsza większa woda, która zbierze okoliczne śmieci i roślinność z koryta, zapewne i tak go zapcha.
- Będziemy rozkładać worki z piaskiem. Na pewno nie popełnimy już takich błędów jak poprzednio - powiedziano nam w Bistro u Gębalskich, które mocno ucierpiało w trakcie czerwcowej powodzi błyskawiczne. - Boimy się, że potok znowu wyleje, chociaż koryto jest w miarę czyste. Mimo wszystko przenosimy rzeczy z piwnicy i garażu na piętro - dodaje kobieta mieszkająca w pobliżu potoku Krzywa.
Worki z piaskiem także w centrum
Worki z piaskiem pojawiły się także w centrum. Zabezpieczono nimi okna w poziomie chodnika w jednym z budynków w pobliżu ronda im. mjr. Jana Wawrzyczka. W czerwcu właściciel miał w piwnicy metr wody.
Jak zapewniono nas w Miejskim Zarządzie Dróg, studzienki znajdujące się w newralgicznych miejscach, czyli tam, gdzie podtopienia były największe, zostały świeżo oczyszczone. Tak jest m.in. na ul. Konwaliowej. - Ciężko stwierdzić, że każda pojedyncza studzienka na terenie miasta jest udrożniona, ale tam, gdzie problemy były zgłaszane, prace się odbyły - mówi Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD.
Służby udrażniały studzienki
Drogowcy zapowiadają, że jeśli będzie dochodziło do sytuacji, w której woda zalewać będzie ulice, to w porozumieniu ze służbami ciągi komunikacyjne będą zamykane. Aby uniknąć sytuacji, w której auta zostaną uwięzione w wysokiej wodzie. - Co mogliśmy, to zrobiliśmy. Studzienki jednak nie są w stanie przyjąć takiego opadu, jaki mieliśmy w czerwcu i jaki zapowiadany jest teraz - dodaje dyrektor Burdziński.
W magazynie przeciwpowodziowym na terenie firmy PreZero zorganizowano wczoraj wydawanie worków z piaskiem. W nim, poza kolejnością, zaopatrywali się też strażacy-ochotnicy. Nie obyło się jednak bez problemów. Zgodnie z deklaracją, worki miały być wydawane całą dobę. Tymczasem jak informowali nas mieszkańcy, przed godz. 20.00 wydawania... zaprzestano. W kolejce czekało kilkadziesiąt aut.
Adam Kanik
[email protected]
Oceń artykuł:
35 37